Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski złożył zawiadomienie do prokuratury w związku z decyzją Sądu Okręgowego w Warszawie o doprowadzeniu posła PiS Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa. Rzeczniczka prasowa SO sędzia Anna Ptaszek podkreśliła jednak, że Święczkowski nie ma uprawnień do oceniania zasadności orzeczeń niezawisłych sądów. Jej zdaniem takie działanie stanowi próbę wywierania nacisku na wymiar sprawiedliwości, informuje Noweinformacje.pl z powołaniem na tvn24.
16 września warszawski sąd wydał postanowienie o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu byłego ministra sprawiedliwości na posiedzenie komisji śledczej. Ziobro, który osiem razy nie stawił się dobrowolnie, ma być przesłuchany w sprawie użycia systemu Pegasus do inwigilacji przeciwników politycznych. W odpowiedzi Święczkowski oskarżył sędzię Magdalenę Wójcik o przekroczenie uprawnień i powołał się na nieopublikowany wyrok TK.
Sędzia Ptaszek wyjaśniła, że jedynie Sąd Apelacyjny w Warszawie jest właściwy do kontroli orzeczenia i przypomniała, że działania Święczkowskiego mogą zostać ocenione w kontekście naruszenia przepisów karnych. Premier Donald Tusk ocenił pismo prezesa TK jako „przejaw kompletnej pogardy dla państwa prawa“.
W piątkowym komunikacie TK zaznaczył, że orzeczenia Trybunału są ostateczne i wiążące dla wszystkich organów państwa. Wskazano również na rzekome „usiłowanie sprawstwa polecającego pozbawienia wolności przez funkcjonariuszy Policji“.
Policja ma doprowadzić Ziobrę na posiedzenie komisji 29 września. Komisja oczekuje od niego wyjaśnień w sprawie wykorzystania Pegasusa w Polsce. Sam Ziobro uważa, że komisja działa bezprawnie i powołuje się na niepublikowane orzeczenie TK.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Budżet 2026: rekordowe 919 mld zł wydatków, gigantyczny deficyt i miliardy na 800 plus





