Prezydent USA Donald Trump odniósł się do możliwości zorganizowania trójstronnego spotkania światowych przywódców i po raz kolejny użył kontrowersyjnej analogii, porównując prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz rosyjskiego dyktatora Władimira Putina do „dzieci na placu zabaw”. W rozmowie z redakcją Daily Caller podkreślił, że politycy często nie są gotowi na tego typu formaty spotkań, a jego porównania mają na celu przybliżenie opinii publicznej skomplikowanych realiów dyplomacji, informuje Noweinformacje.pl powołując się na Daily Caller.

Trump zauważył, że kwestia ewentualnego spotkania nie ogranicza się do decyzji jednego przywódcy, ale zależy od szeregu czynników – od politycznej woli, przez wsparcie sojuszników, po gotowość do ustępstw. Jego zdaniem, niekiedy brak odpowiedniego przygotowania lub wzajemne uprzedzenia sprawiają, że rozmowy kończą się bez przełomu. „Czasami ludzie po prostu nie są gotowi” – powiedział, dodając, że w takich sytuacjach stosuje porównania do codziennych sytuacji, które mają ułatwić zrozumienie dynamiki polityki międzynarodowej.

Były prezydent zaznaczył, że analogia do dzieci na placu zabaw odzwierciedla trudności w utrzymaniu równowagi między stronami, które wzajemnie sobie nie ufają. Podkreślił, że zarówno Ukraina, jak i Rosja mają twarde stanowiska, a znalezienie wspólnej płaszczyzny wymaga znacznie większego wysiłku niż tylko chęci spotkania. Według niego, organizacja rozmów na najwyższym szczeblu powinna iść w parze z realnym przygotowaniem do kompromisu.

Trump w trakcie rozmowy nie podał konkretnej daty ani planu dotyczącego ewentualnej trójstronnej inicjatywy, ale jego słowa zostały odebrane jako sygnał, że wciąż rozważa różne scenariusze działań. Podczas wywiadu wspomniał, że dyplomacja międzynarodowa to proces wymagający cierpliwości i umiejętności przewidywania, a on sam preferuje używanie prostych metafor, które łatwiej trafiają do opinii publicznej.

Komentarze Trumpa wpisują się w szerszy kontekst dyskusji na temat możliwości organizacji nowych rozmów między Kijowem a Moskwą. W przeszłości były prezydent USA wielokrotnie wskazywał, że wierzy w skuteczność bezpośrednich negocjacji, jednak jednocześnie podkreślał, że ich powodzenie zależy od gotowości uczestników do odejścia od sztywnych pozycji.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Zabójstwo Andrija Parubija we Lwowie – reakcje i operacja „Syrena”

Udostępnij to: