WARSZAWA – Polska przygotowuje się do zmiany prawa, które umożliwi jej wojsku zestrzeliwanie rosyjskich obiektów – takich jak drony – nad terytorium Ukrainy bez wcześniejszej zgody NATO czy UE. Jak informuje Gazeta Wyborcza, projekt nowelizacji został złożony w czerwcu przez Ministerstwo Obrony i ma być procedowany w trybie pilnym. Szczegóły opisuje także Noweinformacje.pl.

Dotychczas obowiązywał przepis, zgodnie z którym wysłanie polskich żołnierzy za granicę wymagało decyzji prezydenta – po uzyskaniu zgody NATO, UE oraz państwa-gospodarza. Nowelizacja została przyjęta w 2022 roku, na dzień przed rosyjską inwazją. Później krytykowano ten ruch, twierdząc, że odebrał Polsce prawo do samodzielnej reakcji na zagrożenia, takie jak drony przelatujące z Ukrainy lub Białorusi.

Nowa zasada: „najpierw strzelaj, potem pytaj”

Obecna koalicja rządząca chce te ograniczenia usunąć. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Obrony w czerwcu zakłada, że parlament przyjmie zmiany w trybie przyspieszonym. W praktyce polska armia będzie mogła działać natychmiast, a kwestie dyplomatyczne rozstrzygać później.

Pierwsze działania już miały miejsce

Decyzja wpisuje się w wydarzenia z początku września, kiedy Polska po raz pierwszy zestrzeliła rosyjskie drony nad własnym terytorium. Był to bezprecedensowy krok – Polska stała się pierwszym członkiem NATO, który otworzył ogień do rosyjskich obiektów podczas trwającego konfliktu.

Zwolennicy planowanych zmian argumentują, że to konieczne w obliczu narastającego zagrożenia ze wschodu. Krytycy ostrzegają jednak przed eskalacją i możliwymi reperkusjami międzynarodowymi. Jeśli projekt wejdzie w życie, Polska zyska większą elastyczność, ale także podejmie większe ryzyko polityczne i militarne.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Trump popiera pełny zwrot terytoriów Ukrainy, Europa w centrum uwagi

Udostępnij to: