Komisja Europejska podjęła kroki prawne wobec Polski za nieprzedłożenie ostatecznej wersji długoterminowej strategii redukcji emisji, informuje Noweinformacje.pl, z powołaniem się na źródło z notesfrompoland. Polska pozostaje jedynym państwem członkowskim, które nie dostarczyło dokumentu, którego ostateczny termin minął ponad rok temu. W środę KE poinformowała, że skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej za „niewywiązanie się z obowiązku prawnego”.
Zgodnie z rozporządzeniem UE z 2018 roku, państwa członkowskie mają obowiązek przedłożyć krajowe strategie długoterminowej redukcji emisji gazów cieplarnianych, w ramach celu redukcji emisji o co najmniej 55% do 2030 roku w porównaniu z poziomami z 1990 roku oraz osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku. Wszystkie kraje miały czas na przesłanie planów do końca czerwca 2024 roku. W listopadzie tego samego roku Komisja wysłała 13 państwom, w tym Polsce, formalne wezwanie do pilnego przedłożenia dokumentów po tym, jak termin nie został dotrzymany.
Podczas gdy wszystkie inne państwa członkowskie ostatecznie przekazały swoje plany, Polska wciąż tego nie uczyniła, co doprowadziło Komisję do wszczęcia procedury naruszeniowej. W lipcu br. polskie Ministerstwo Klimatu zatwierdziło projekt planu, który przewiduje istotny wzrost udziału energii odnawialnej w miksie energetycznym z 29% w ubiegłym roku do 52% w 2030 roku oraz 80% w 2040 roku. Dokument wymaga jednak oceny przez nowo powołane Ministerstwo Energii, które może wprowadzić korekty.
Dwa tygodnie temu pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, Wojciech Wrochna, oświadczył, że plan prawdopodobnie zostanie gotowy do końca bieżącego roku. Wczoraj minister energii Miłosz Motyka potwierdził portalowi GreenNews.pl, że „chcemy, aby plan został przyjęty do końca roku” i że „jesteśmy pewni, iż nie będzie opóźnień”.
Obecny rząd, koalicyjny od lewicy po centrum prawicowe, kierowany przez byłego przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska od grudnia 2023 roku, obiecał przyspieszenie odejścia Polski od węgla na rzecz czystszych źródeł energii. Od tego czasu postęp jest ograniczony z powodu sporów wewnątrz koalicji oraz krytyki ze strony opozycji prawicowej i nowo wybranego prezydenta Karola Nawrockiego wobec celów klimatycznych UE. Jednym z pierwszych działań Nawrockiego po objęciu urzędu w sierpniu było zawetowanie ustawy, która ułatwiałaby budowę lądowych turbin wiatrowych.
Szczegóły planu klimatycznego Polski
Projekt planu przewiduje, że do 2030 roku energia odnawialna będzie wytwarzać 52% całkowitej energii elektrycznej, a do 2040 roku jej udział wzrośnie do 80%. Wśród głównych źródeł znalazły się: energia wiatrowa na lądzie, fotowoltaika oraz biopaliwa. Plan zakłada stopniowe ograniczenie udziału węgla w miksie energetycznym, który obecnie dominuje w produkcji energii w Polsce, oraz zwiększenie efektywności energetycznej w przemyśle i sektorze publicznym.
Plan obejmuje również rozbudowę infrastruktury przesyłowej i magazynowej, umożliwiającej integrację dużej liczby źródeł odnawialnych, oraz inwestycje w inteligentne sieci energetyczne. W planie przewidziano harmonogram modernizacji elektrowni węglowych, przekształceń sektora ciepłowniczego oraz wsparcia dla elektromobilności. Projekt wymaga jeszcze finalnej akceptacji Ministerstwa Energii, które może wprowadzić zmiany dostosowujące harmonogram i technologie do bieżących uwarunkowań rynkowych.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Czy Trump naprawdę kupi Grenlandię? Dania bije na alarm w sprawie nowych planów USA
Foto: Red_Baron / Shutterstock






