Premier Danii Mette Frederiksen ostrzegła w środę w parlamencie, że prezydent USA Donald Trump może ponownie rozważać włączenie Grenlandii do Stanów Zjednoczonych. Według Frederiksen obecny spokój wokół tej kwestii jest „tylko tymczasowy” – zagrożenie politycznej lub gospodarczej ingerencji ze strony Waszyngtonu wciąż istnieje. O tym informuje Noweinformacje.pl.

Frederiksen podkreśliła, że Dania zdecydowanie wspiera prawo Grenlandii do samostanowienia i nie ulegnie żadnym zewnętrznym naciskom. „Może się wydawać, że możemy odetchnąć z ulgą, ale to złudzenie. Zainteresowanie USA Grenlandią powróci” – powiedziała premier.

Około 60 tysięcy mieszkańców wyspy wciąż obawia się, że ich ojczyzna stanie się pionkiem w globalnej grze mocarstw. „Kiedy najpotężniejsze państwo świata mówi o twojej ziemi jak o czymś, co można kupić lub posiadać – to przerażające” – dodała Frederiksen.

Kopenhaga uważa, że ostatnie sygnały z Waszyngtonu dowodzą, iż USA nadal realizują swoje strategiczne i gospodarcze interesy w Arktyce – zwłaszcza z powodu bliskości Rosji i dostępu do rzadkich surowców.

Tło: Trump i jego obsesja na punkcie Grenlandii

Już w 2019 roku Donald Trump wywołał międzynarodową burzę, sugerując zakup Grenlandii. Ówczesna premier Danii nazwała pomysł „absurdalnym”, a Trump odwołał planowaną wizytę w Kopenhadze. Od czasu powrotu do Białego Domu w styczniu 2025 roku Trump wielokrotnie twierdził, że Grenlandia ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego USA jako punkt strategiczny w Arktyce i źródło cennych surowców. Eksperci ostrzegają, że nowe ambicje USA wobec Grenlandii mogą ponownie zaostrzyć napięcia w Arktyce, gdzie coraz częściej ścierają się interesy USA, Rosji, Chin i Europy.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Unia Europejska zmienia zasady przekraczania granicy: jak system zacznie działać od 12 października

Udostępnij to: