W Niemczech ponownie rozgorzała debata dotycząca Bürgergeld – świadczenia socjalnego, które w 2024 roku kosztowało niemiecki budżet aż 46,9 miliarda euro. Ostre stanowisko zajął premier Bawarii Markus Söder (CSU), który w programie ZDF jasno zaznaczył: „Każdy, kto może pracować, powinien przyjąć ofertę pracy – i nie powinien dalej otrzymywać Bürgergeld.”

Jego propozycje spotkały się z poparciem przedstawicieli koalicji rządzącej CDU-SPD. Szczególnie ostro skrytykowano fakt, że według dostępnych danych tylko co trzeci zdolny do pracy Ukrainiec przebywający w Niemczech podjął zatrudnienie. Dlatego pojawiła się propozycja, by osoby z Ukrainy, które przybyły po 1 kwietnia 2025 roku, nie miały już prawa do Bürgergeld, a zamiast tego otrzymywały niższe świadczenia na podstawie ustawy o świadczeniach dla ubiegających się o azyl. O tym pisze redakcja noweinformacje.pl, powołując się na imowell.de.

Co mówią niemieccy politycy

Michael Kretschmer, premier Saksonii z CDU, wskazuje, że obecny system „zachęca do biernej postawy”. Argumentuje, że Niemcy wypłacają najwyższe świadczenia tego typu w Europie, co skutkuje niskim poziomem integracji zawodowej. Porównuje sytuację z krajami ościennymi: „W Polsce czy Czechach Ukraińcy częściej pracują. Problem nie leży w nich, ale w naszym prawie.”

Minister finansów Lars Klingbeil potwierdził, że planowane są zmiany w systemie. Chociaż na razie nie ujawniono wszystkich szczegółów, to rząd rozważa różne scenariusze oszczędności, m.in. ostrzejsze sankcje wobec osób odmawiających pracy oraz szybsze uwzględnianie majątku przy ocenie prawa do pomocy.

Jakie są liczby

Z danych Ministerstwa Pracy wynika, że w maju 2025 roku w Niemczech było:

  • 2,9 miliona tzw. gospodarstw potrzebujących (Bedarfsgemeinschaften)
  • 5,3 miliona uprawnionych do zasiłków podstawowych (Regelleistungsberechtigte)

Szczegółowy podział wydatków za maj 2025 wyglądał następująco:

Rodzaj wydatkuKwota (mld €)
Zasiłki podstawowe (Regelbedarf)1,6
Koszty zakwaterowania1,47
Składki społeczne i dodatki0,656

Prognozy wskazują, że łączne koszty świadczeń mogą przekroczyć 51 miliardów euro w 2025 roku, z czego ponad 29 miliardów to sam Bürgergeld.

Jakie rozwiązania proponuje rząd

Koalicja CDU-SPD planuje przekształcić Bürgergeld w nowy system świadczeń o bardziej restrykcyjnych zasadach. Oto najważniejsze zmiany:

  • Brak Bürgergeld dla Ukraińców, którzy przyjechali po 1.04.2025
  • Sankcje dla osób odmawiających pracy
  • Wcześniejsze uwzględnienie majątku przy przyznawaniu świadczeń
  • Priorytet dla zatrudnienia, nawet w pracach prostych i tymczasowych
  • Ograniczenie możliwości „krążenia” między pracą tymczasową a pomocą socjalną

Rząd planuje też większy nacisk na coaching i aktywizację zawodową, ale tylko dla tych, którzy realnie poszukują pracy.

Debata o Bürgergeld wpisuje się w szerszą dyskusję o finansach publicznych i integracji migrantów w Niemczech. Problem nie dotyczy wyłącznie osób z Ukrainy – ale to właśnie ta grupa, licznie reprezentowana i objęta wyjątkowym statusem ochronnym, znalazła się w centrum politycznego sporu.

Eksperci ostrzegają jednak, że pozorne oszczędności mogą w praktyce oznaczać przerzucenie kosztów na gminy i landy, gdy świadczenia będą wypłacane w ramach innych systemów. Tymczasem niemiecka gospodarka wciąż boryka się z wysokim bezrobociem i stagnacją.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Byli urzędnicy Trumpa opublikowali niespodziewane oświadczenie w sprawie wojny w Ukrainie

Udostępnij to: