Rząd przyjął projekt budżetu państwa na 2026 rok, który premier Donald Tusk nazwał jednym z najważniejszych i najbardziej wymagających w historii III RP. Szef rządu podkreślił, że dokument jest „rekordowy i przełomowy”, a jednocześnie trudny w realizacji, ponieważ zakłada bardzo ambitne cele gospodarcze i społeczne. Wskazał, że wykonanie budżetu będzie wymagało maksymalnej precyzji oraz odpowiedzialności wszystkich instytucji państwowych. „To konstrukcja, w której wszystko jest wyśrubowane na maksa” – powiedział Tusk, dodając, że odwaga i wyobraźnia są kluczowe dla podjęcia takich decyzji finansowych. Premier zaznaczył, że nowe założenia mają zapewnić Polsce stabilność, bezpieczeństwo i dalszy rozwój, informuje Noweinformacje.pl powołując się na rmf24.pl.
Tusk stwierdził, że Polska definitywnie żegna się z polityką poprzednich władz, a inflacja zapisana w projekcie budżetu na 2026 rok należy do najniższych w Europie. Premier przypomniał, że przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi inflacja była dwucyfrowa, a ceny wzrastały co miesiąc o kilka procent.
Szef rządu zaznaczył, że deficyt budżetowy mógłby być niższy, lecz kluczowe są inwestycje w obronność i infrastrukturę. „Niskim deficytem nie obronimy polskiej granicy. Obroni ją nowoczesna armia. W tym budżecie zapisano 200 mld zł na obronę, a to musi kosztować” – powiedział Tusk. Wskazał również, że statystyki nie zastąpią realnej budowy sieci kolejowej.
Premier podziękował ministrowi finansów i gospodarki Andrzejowi Domańskiemu oraz jego zespołowi za „odpowiedzialne pilnowanie granicy bezpieczeństwa i odwagę, aby się do niej zbliżać”. Podkreślił, że takie podejście stanowi podstawę nowoczesnego i elastycznego zarządzania finansami publicznymi.
Tusk zapewnił, że rząd nie dopuści do podważenia stabilności finansowej kraju. „Wyliczyliśmy to prawie do złotówki, aby zachować bezpieczną granicę. To budżet Polski ambitnej i Polski bezpiecznej” – podsumował premier.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Turcja dostarcza czołg Altay T1 – czy dorówna Leopardowi 2 i Abramsowi
Foto: PAP/Radek Pietruszka






