28 sierpnia 2025 roku Turcja oficjalnie rozpoczęła dostawy pierwszych czołgów podstawowych Altay T1 do wojsk lądowych. To najambitniejszy program pancerny kraju od czasów II wojny światowej, mający zastąpić przestarzałe Leopardy 2A4, M60TM i M48 oraz zmniejszyć zależność Ankary od zagranicznych technologii, informuje Noweinformacje.pl, powołując się na The WP Times.

Altay T1 waży 65 ton i jest zaliczany do trzeciej generacji czołgów podstawowych. Wyposażono go w 120-milimetrową armatę gładkolufową produkcji MKE, modułowy pancerz kompozytowy firmy Roketsan oraz aktywny system ochrony AKKOR od Aselsan, zdolny do przechwytywania nowoczesnych pocisków przeciwpancernych. Napęd stanowi koreański silnik wysokoprężny Hyundai Doosan Infracore o mocy 1500 KM połączony ze skrzynią biegów EST15K SNT Dynamics. Dzięki temu pojazd osiąga prędkość do 65 km/h, zasięg około 450 km i jest zdolny do działania w ekstremalnych temperaturach od –32 °C do +52 °C.

Prace nad Altayem rozpoczęto w 2008 roku, lecz projekt wielokrotnie się opóźniał po wprowadzeniu przez Niemcy embarga na eksport silników MTU i przekładni RENK. W odpowiedzi Ankara zwróciła się ku Korei Południowej, co sprawiło, że konstrukcja ma wiele podobieństw do K2 Black Panther, choć została dostosowana do tureckich wymagań. Zachowanie czteroosobowej załogi, zamiast wprowadzenia automatycznego systemu ładowania, podkreśla nacisk na niezawodność i łatwość obsługi.

Produkcję seryjną rozpoczęto w 2024 roku. Pierwsze trzy czołgi trafią do służby w 2025 roku, kolejne 11 w 2026, 41 w 2027 i 30 w 2028. Do końca 2028 roku przewidziano dostarczenie 85 maszyn. W drugiej fazie Ankara planuje produkcję łącznie 250 czołgów, w tym 165 w wersji Altay T2, wyposażonych w opracowany w kraju silnik „BATU” o mocy 1500 KM. Koszt jednego egzemplarza szacuje się na 13–14 milionów dolarów amerykańskich, co plasuje Altaya w podobnym przedziale cenowym co Leopard 2 czy M1 Abrams.

Dla NATO wprowadzenie Altaya T1 oznacza wzmocnienie południowej flanki sojuszu. Z politycznego punktu widzenia projekt pokazuje ambicję Turcji, by przejść od roli odbiorcy zachodnich systemów obronnych do producenta, który może także eksportować własne rozwiązania – szczególnie na Bliski Wschód. Analitycy wojskowi podkreślają, że Altay nie jest rewolucją technologiczną, lecz łączy sprawdzone systemy w konkurencyjnej cenie, a jego konstrukcję ukształtowały doświadczenia z wojny w Ukrainie – odporność na drony, amunicję precyzyjną oraz mobilność w zróżnicowanych warunkach pola walki.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Co zrobić, gdy urząd skarbowy żąda dopłaty, mimo że zapłaciłeś prawidłowo

Udostępnij to: