Podczas piątkowych obrad polskiego Sejmu doszło do incydentu na galerii, który wymagał natychmiastowej interwencji Straży Marszałkowskiej. Aktywistka, która rozwinęła duży transparent w widocznym miejscu, została szybko wyprowadzona z sali posiedzeń. Hasło umieszczone na banerze brzmiało: "Oddajcie pieniądze pracownikom sądów". Interwencja Służby Marszałkowskiej była błyskawiczna: funkcjonariusze nie tylko usunęli osobę odpowiedzialną za protest, ale także zwinęli baner. Całe zdarzenie miało miejsce 5 grudnia 2025 roku i zdołało jedynie na krótki moment zakłócić przebieg obrad. Akcja bezpośrednio nawiązywała do trwającego sporu dotyczącego finansowania wynagrodzeń w polskim sądownictwie i budżetowych cięć, donosi Noweinformacje.pl z powołaniem na wiadomosci.wp.

Bezpośrednio przed opuszczeniem sali posiedzeń, aktywistka zdążyła się ustosunkować do przyczyn swojego protestu, wykrzykując, że władze "Zabrały 95 mln zł na wynagrodzenia pracowników sądów". Ta wypowiedź stanowiła jasne odniesienie do kontrowersyjnej decyzji podjętej przez sejmową Komisję Finansów Publicznych pod koniec listopada. Komisja ta przyjęła poprawkę do projektu budżetu państwa na 2026 rok, która zakładała zmniejszenie wydatków przeznaczonych na wynagrodzenia dla pracowników sądów o dokładnie 95 milionów złotych.

Właśnie ta redukcja środków finansowych stała się bezpośrednim tłem i motywacją dla piątkowej akcji protestacyjnej na sejmowej galerii. Sprawa ta budzi od pewnego czasu ogromne emocje i jest źródłem napięć zarówno wśród szeregowych pracowników sądów, jak i reprezentujących ich związków zawodowych, które stanowczo sprzeciwiają się planowanym cięciom płacowym w wymiarze sprawiedliwości. Incydent, choć krótki, mocno zaakcentował powagę problemu finansowania pracowników wymiaru sprawiedliwości.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Kto obroni Polskę? Aż 65% młodych nie gotowych na walkę – szokujący sondaż IBRiS

Udostępnij to: