Wojna na Ukrainie pochłania gigantyczne sumy pieniędzy, a Kreml, wobec słabnących dochodów z handlu ropą, zmuszony jest szukać nowych źródeł finansowania, uderzając bezpośrednio w kieszenie obywateli poprzez podniesienie podatków. Walki na froncie trwają nieprzerwanie, pochłaniając ogromne koszty materialne i ludzkie, jednocześnie pogarszając sytuację finansową Rosji. Główne źródła dochodów, bazujące dotąd na eksporcie ropy naftowej i produktów pochodnych, kurczą się w wyniku ukraińskich ataków na rafinerie w głębi kraju oraz sankcji zachodnich. Duże podmioty handlowe, takie jak Chiny, Indie czy Tajwan, coraz częściej wycofują się z zakupu rosyjskiej ropy Władimira Putina z obawy przed sankcjami wtórnymi. Ta sytuacja skłoniła Kreml do poszukiwania alternatywnej bazy dochodowej, donosi Noweinformacje.pl z powołaniem na msn.

Rząd w Moskwie zdecydował się na podniesienie podatku VAT po raz drugi w ciągu ostatnich siedmiu lat, co ma przede wszystkim pokryć narastające koszty inwazji na Ukrainę, jak informuje niezależny serwis informacyjny Moscow Times. Planowane podniesienie podatku z 20% do 22% od 2026 roku, w połączeniu z innymi posunięciami fiskalnymi, ma przynieść państwu 1,23 biliona rubli, co odpowiada kwocie około 13,58 miliarda euro. Według Moscow Times, powołującego się na Inspekcję Podatkową, to sprawi, że Rosja znajdzie się w gronie krajów o najwyższych stawkach podatkowych.

Eksperci ostrzegają przed skutkami tej decyzji, wskazując, że już teraz znaczna część rosyjskiego społeczeństwa zmaga się z brakiem środków na podstawowe, codzienne zakupy. Badanie przeprowadzone przez firmę analityczno-doradczą Gallup ujawniło, że jedna trzecia ankietowanych Rosjan przyznała, iż nie ma wystarczającej ilości pieniędzy na żywność. Władze wydają się jednak dążyć do odwrócenia niezadowolenia społecznego.

Jak donosi Financial Times, Władimir Putin i jego otoczenie planują obarczyć winą za podwyżki podatków i niestabilność gospodarczą w Rosji, kraje Zachodu. Podczas spotkania wysokich rangą rosyjskich polityków omawiano strategię, jak zrzucić odpowiedzialność za złą kondycję finansową państwa na decyzje podjęte przez kraje zachodnie. W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele mediów państwowych, którym przekazano wytyczne, aby wskazywać Zachód jako stronę niezainteresowaną pokojem w konflikcie na Ukrainie, a tym samym bezpośrednio odpowiedzialną za generowane koszty. Oczywiście, pomija się fakt, że wojna nie wybuchłaby bez rosyjskiej agresji na sąsiedni kraj.

Mediom państwowym zakazano także wspominania nazwiska Putina w kontekście niepopularnej podwyżki podatków. Zamiast tego, mają się koncentrować na pozytywnych aspektach nowej ustawy podatkowej, takich jak zwiększenie stawek podatkowych dla przedsiębiorstw zajmujących się grami hazardowymi, co również wynika z doniesień Financial Times. Podwyżka VAT to nie jedyny środek podjęty przez Putina w celu przeciwdziałania rosnącym wydatkom wojennym i osłabieniu gospodarki. Agencja AP News poinformowała, że próg dla zobowiązań podatkowych firm ma zostać obniżony z 60 milionów do 10 milionów rubli. Ponadto Duma planuje zniesienie specjalnej zniżki na państwową „opłatę recyklingową” dla samochodów. W ramach pakietu podniesione zostaną również podatki na alkohol, tytoń i e-papierosy. Dodatkowo wprowadzona zostanie cło importowe na urządzenia elektroniczne, takie jak smartfony i laptopy.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Pobity 48-latek zmarł w Łodzi. Prokuratura stawia zarzuty: 30-latek w areszcie

Udostępnij to: