W czwartek rano na rosyjskim Dalekim Wschodzie doszło do katastrofy lotniczej z udziałem samolotu pasażerskiego typu Antonow An-24. Maszyna należąca do syberyjskich linii lotniczych Angara Airlines zniknęła z radarów podczas drugiego podejścia do lądowania na lotnisku w Tyndzie, w regionie Amur, niedaleko granicy z Chinami. Wrak samolotu odnaleziono w trudno dostępnym terenie około 15 kilometrów od lotniska – o katastrofie informuje noweinformacje.pl, powołując się na niemiecki dziennik BILD.
Na pokładzie znajdowało się 49 osób – 43 pasażerów, w tym pięcioro dzieci, oraz sześcioosobowa załoga. Do chwili publikacji nie potwierdzono odnalezienia żadnych ocalałych. Samolot wystartował z Chabarowska, zatrzymał się w Błagowieszczeńsku, a następnie kontynuował lot do Tyndy. Według służb ratunkowych załoga nie zgłaszała przed wypadkiem żadnych problemów technicznych.
Katastrofa miała miejsce w rejonie porośniętym gęstą tajgą i utrudnionym dostępem. Śmigłowiec ratunkowy nie był w stanie wylądować w miejscu zdarzenia z powodu podmokłego i górzystego terenu. Ekipy ratunkowe próbują dotrzeć do wraku drogą lądową przed zapadnięciem zmroku.
Samolot, który uległ zniszczeniu, to niemal 50-letni Antonow An-24, produkowany od lat 60. XX wieku. Choć konstrukcja jest przestarzała, maszyna miała według doniesień aktualne pozwolenie na loty ważne do 2036 roku. Ten typ samolotu wciąż wykorzystywany jest w odległych regionach Rosji, gdzie dostęp do nowoczesnych maszyn jest ograniczony.
Rosyjska prokuratura wszczęła dochodzenie przeciwko linii Angara w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów bezpieczeństwa lotniczego. Trwa również poszukiwanie rejestratorów lotu (czarnych skrzynek), które mogłyby pomóc w wyjaśnieniu przyczyn tragedii.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Jak wyprać poduszkę z pierza w domu: praktyczne porady i wskazówki






