Wiceminister kultury i komunikacji strategicznej Ukrainy Andrij Nadzios zapowiedział rozpoczęcie prac ekshumacyjnych szczątków Ukraińców na terytorium Polski. Prace ruszą we wrześniu 2025 roku w miejscowości Jureczkowa – poinformował w rozmowie z Ukrinformem, jak przekazuje Noweinformacje.pl.
To efekt wielomiesięcznych przygotowań i wspólnej pracy polsko-ukraińskiej grupy roboczej. W grudniu 2024 strony wymieniły się listą lokalizacji – Polska przekazała 13 miejsc, Ukraina 4. Jureczkowa będzie pierwszą lokalizacją w Polsce, gdzie ruszą prace terenowe.
– Planujemy przygotowawczy wyjazd w sierpniu, a same prace rozpoczną się we wrześniu. Chcemy zdążyć przed sezonem deszczowym – podkreślił Nadzios.
Obecnie podobne prace prowadzone są we Lwowie, na terenie dawnego cmentarza w Zboiszczach, gdzie ekshumuje się szczątki polskich żołnierzy. Ekspedycja rozpoczęła się 4 sierpnia i potrwa do trzech tygodni. Na miejscu pracuje 20 specjalistów z Polski i 10 z Ukrainy.
Współpraca bez polityki – ekshumacje w Zboiszczach i Pużnikach
Wiosną 2025 roku przeprowadzono ekshumacje w miejscowości Pużniki w obwodzie tarnopolskim. Początkowo szacowano, że na miejscu może być pochowanych 100–150 osób, lecz finalnie ekshumowano 42 ciała.
Teren prac we Lwowie znajduje się na byłym cmentarzu, zlikwidowanym w latach 60. XX wieku. Obszar ten jest dziś częścią osiedla mieszkaniowego. Z tego względu szczątki zostaną przeniesione i pochowane w nowym miejscu na terenie obwodu lwowskiego, z poszanowaniem chrześcijańskich tradycji.
– Polityka nie powinna przenikać do tych procesów. To nie miejsce na narracje polityczne – mówi Nadzios. – Po ponad 10 latach przerwy wspólne prace to przełomowy moment w budowaniu zaufania.
Współpraca polsko-ukraińska przebiega w dobrej atmosferze. Eksperci z obu stron działają równolegle i wspólnie, a prace są koordynowane przez lokalne władze, policję, służby specjalne i ratownicze.
Ekshumacje jako narzędzie pojednania
Andrij Nadzios zaznacza, że wspólne ekshumacje mają ogromne znaczenie społeczne i polityczne – są zarówno gestem sprawiedliwości historycznej, jak i ważnym elementem deeskalacji napięć między Ukrainą a Polską.
– Zdajemy sobie sprawę z emocji strony polskiej. Ale musimy działać profesjonalnie, bez polityzacji, bo agresor tylko czeka na podziały – powiedział.
Po zakończeniu obecnych prac grupa robocza wyznaczy kolejne lokalizacje zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Strona ukraińska zobowiązała się respektować polską tradycję pochówku w indywidualnych grobach.
Ceremonia ponownego pochówku szczątków ofiar z Pużnik planowana jest na początek września. Udział wezmą rodziny zabitych.
– Rozumiemy, że dla Polski "Wołyń" to pojęcie symboliczne, obejmujące też Lwów, Tarnopol, a nawet Charków czy Chersoń. Ale tylko dzięki wspólnej pracy możemy budować prawdziwe porozumienie – podsumował Nadzios.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: Prezydent Duda zabrał głos ws. spotkania z Hołownią – polityczny zwrot
Zdjęcie: Ukrinform






