W Afganistanie pojawiła się ostra reakcja na słowa byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który ponownie zażądał od Kabulu zwrotu Amerykanom bazy lotniczej Bagram. Wypowiedź ta spotkała się z natychmiastową odpowiedzią ze strony talibów, którzy oskarżyli Waszyngton o próbę powrotu do dawnych, nieskutecznych metod politycznych. Jak podkreślono w oficjalnym komunikacie, Islamski Emirat Afganistanu oczekuje od Stanów Zjednoczonych „polityki realizmu i racjonalności”, a nie powtarzania błędów przeszłości. O tym informuje Noweinformacje.pl, powołując się na oświadczenie zastępcy rzecznika „Talibanu” Hamdullaha Fitrata Twitter (X).

Zastępca rzecznika „Talibanu”, Hamdullah Fitrat, w specjalnym oświadczeniu przypomniał, że na mocy porozumienia dauhańskiego z 2020 roku USA zobowiązały się „nie używać siły ani nią nie grozić wobec integralności terytorialnej i niezależności politycznej Afganistanu oraz nie ingerować w jego sprawy wewnętrzne”. Fitrat zaznaczył, że każde odejście od tego zobowiązania traktowane będzie przez Kabul jako naruszenie umowy i podstawowego aktu zaufania między obiema stronami.

„Niezbędne jest, aby Stany Zjednoczone pozostały wierne swoim zobowiązaniom. Zamiast powtarzania dawnych błędnych podejść należy stosować politykę realizmu i racjonalności” – stwierdził Fitrat, podkreślając, że talibowie chcą unikać eskalacji, ale nie pozwolą na podważanie suwerenności swojego państwa.

Przedstawiciel „Talibanu” dodał, że Islamski Emirat Afganistanu pozostaje otwarty na „konstruktywne relacje” ze wszystkimi państwami świata, jednak tylko pod warunkiem, że będą one oparte na wzajemnym szacunku i wspólnych interesach. „Podczas wszystkich dotychczasowych rozmów z Amerykanami konsekwentnie podkreślaliśmy, że niezależność i integralność terytorialna Afganistanu mają dla nas absolutnie kluczowe znaczenie” – zaznaczył.

Donald Trump kilka dni temu ostrzegł w mediach, że jeśli Kabul nie zwróci USA bazy lotniczej Bagram, Afganistan spotkają „bardzo złe konsekwencje”. To nie pierwszy raz, gdy były prezydent wspomina o strategicznym znaczeniu tego obiektu. Trump już wcześniej twierdził, że Ameryka popełniła błąd wycofując się z Bagram w 2021 roku i sugerował, że odzyskanie lotniska byłoby priorytetem jego przyszłej polityki.

Stanowisko „Talibanu” jest jednak niezmienne. Zakir Jalal, przedstawiciel ministerstwa spraw zagranicznych ugrupowania, przypomniał, że idea utrzymania jakiejkolwiek obecności wojsk USA w Afganistanie została „kategorycznie i całkowicie odrzucona” jeszcze w trakcie negocjacji przed przejęciem władzy przez talibów w 2021 roku.

Baza lotnicza Bagram, zbudowana przez ZSRR w latach 50. XX wieku, znajduje się około 40 kilometrów od Kabulu. W czasie interwencji wojskowej po 2001 roku stała się najważniejszym centrum operacyjnym USA i NATO w Afganistanie. Do sierpnia 2021 roku stacjonowały tam tysiące żołnierzy, a baza była kluczowym punktem logistycznym i strategicznym całej misji międzynarodowej. Po wycofaniu się sił amerykańskich przejęli ją talibowie, czyniąc z niej symbol pełnego przejęcia kontroli nad krajem.

Udostępnij to: