Władze Rzeczypospolitej Polskiej wydały listy gończe za dwoma obywatelami Ukrainy, którzy są podejrzani o dokonanie aktów sabotażu na strategicznej linii kolejowej na zlecenie rosyjskich służb wywiadowczych. Oleksandr Kononov i Yevhenii Ivanov mieli uciec do Białorusi, państwa graniczącego z Polską i będącego bliskim sojusznikiem Rosji. Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, poinformował w oświadczeniu opublikowanym w piątek na platformie X, że mężczyźni prawdopodobnie zbiegli właśnie do tego kraju. Podejrzani to urodzony na Ukrainie w 1986 r. Oleksandr Kononov oraz Yevhenii Ivanov, urodzony w Estonii w 1984 r., donosi Noweinformacje.pl z powołaniem się na tvpworld.
W czwartek sąd rejonowy w Warszawie przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanych. Decyzja ta pozwala władzom na niezwłoczne przygotowanie i złożenie wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Poszukiwani są ścigani w związku z serią zdarzeń z 16 listopada, które polskie władze zakwalifikowały jako ataki sabotażowe na trasie kolejowej wykorzystywanej między innymi do dostarczania pomocy dla Ukrainy.
Tego dnia doszło do dwóch poważnych incydentów. Pierwszy z nich miał miejsce w pobliżu miejscowości Mika, około 90 kilometrów na południowy wschód od Warszawy, gdzie uszkodzeniu w wyniku eksplozji uległ fragment torów. Premier RP Donald Tusk określił wówczas to zdarzenie jako prawdopodobną próbę wysadzenia pociągu. Drugi incydent, odnotowany tego samego dnia bliżej Lublina, obejmował manipulowanie szynami oraz przecięcie linii energetycznej, co w konsekwencji doprowadziło do wybicia szyby w pociągu dalekobieżnym przewożącym 475 pasażerów. W żadnym z tych zdarzeń nie odnotowano ofiar ani osób rannych.
Prokuratorzy postawili Ivanovowi i Kononovowi zarzuty popełnienia sabotażu na rzecz obcego wywiadu, sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa w ruchu lądowym oraz posłużenia się materiałami wybuchowymi. Przestępstwa te zagrożone są karą dożywotniego pozbawienia wolności. Ponadto, w poniedziałek, zarzuty postawiono trzeciemu obywatelowi Ukrainy, zidentyfikowanemu przez władze jedynie jako Volodymyr B. (zgodnie z polskimi przepisami o ochronie prywatności), któremu zarzucono pomoc głównym podejrzanym. Według prokuratury, Volodymyr B. brał udział w działaniach rozpoznawczych już we wrześniu. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Polskie władze mają dowody: Szybka identyfikacja sprawców sabotażu na strategicznej linii kolejowej do Ukrainy.
