Polska ponownie uruchamia proces legislacyjny dotyczący rynku kryptoaktywów, próbując dostosować krajowe prawo do unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets). Nowy projekt ustawy — niemal identyczny z wcześniejszą wersją zawetowaną przez prezydenta — ma umożliwić Polsce pełne uczestnictwo w jednolitym rynku UE i systemie licencjonowania firm kryptowalutowych. O sprawie pisze Noweinformacje.pl, powołując się na CoinDesk.

Polska wraca do ustawy krypto zgodnej z MiCA

15 grudnia 2025 roku posłowie ponownie wprowadzili do Sejmu projekt ustawy regulującej rynek aktywów cyfrowych. Inicjatywa ma na celu dostosowanie Polski do unijnego rozporządzenia MiCA, które obowiązuje we wszystkich 27 państwach UE. Nowy projekt, nazwany Bill 2050, został zgłoszony zaledwie kilka dni po tym, jak parlament nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta wobec wcześniejszej ustawy (Bill 1424).

Za ponownym złożeniem projektu stoi ugrupowanie Polska2050, wchodzące w skład koalicji rządzącej. Jak podkreślają jego przedstawiciele, ustawa ma zapewnić ochronę konsumentów, przejrzystość rynku oraz wzmocnić bezpieczeństwo finansowe państwa w obszarze nowoczesnych instrumentów inwestycyjnych.

„Nowa” ustawa, stare zapisy

Poseł Adam Gomoła z Polski2050 określił projekt jako „ulepszoną” wersję wcześniejszej ustawy. Jednak rzecznik rządu Adam Szłapka przyznał w rozmowie z mediami, że w dokumencie „nie zmieniono nawet przecinka”. Analiza treści potwierdza te słowa: Bill 2050 to 84-stronicowy dokument w praktyce tożsamy z wcześniejszym projektem.

Obie wersje zakładają m.in. wyznaczenie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) jako głównego organu odpowiedzialnego za nadzór nad rynkiem kryptoaktywów w Polsce. Rząd Donalda Tuska argumentuje, że bez tej regulacji Polska nie będzie mogła w pełni korzystać z potencjału rynku ani zapewnić skutecznej kontroli nad podmiotami działającymi w sektorze.

Prezydenckie weto i polityczny konflikt

Prezydent Karol Nawrocki, związany z prawicową opozycją, zawetował wcześniejszą ustawę 1 grudnia 2025 roku. Uzasadniał decyzję tym, że regulacja stanowi „realne zagrożenie dla wolności Polaków i stabilności państwa”. W trakcie kampanii prezydenckiej Nawrocki deklarował, że nie dopuści do nadmiernych ograniczeń w obszarze inwestycji w nowoczesne aktywa.

Próba odrzucenia weta w Sejmie 5 grudnia zakończyła się niepowodzeniem — zabrakło 18 głosów do wymaganej większości trzech piątych.

Krytyka: koszty, odpowiedzialność karna i innowacje

Krytycy ustawy wskazują na zbyt restrykcyjne wymogi licencyjne, wysokie koszty zgodności oraz zapisy dotyczące odpowiedzialności karnej kadry zarządzającej firm kryptowalutowych. Ich zdaniem regulacja może zahamować innowacje i stworzyć w Polsce niekonkurencyjne środowisko biznesowe.

Polityk Tomasz Mentzen napisał w serwisie X, że rząd „ponownie przyjął dokładnie tę samą ustawę o kryptoaktywach”. Dodał ironicznie, że tak właśnie wygląda „wsłuchiwanie się w głos ekspertów i krytyków”.

Argument bezpieczeństwa i wątek rosyjski

Premier Donald Tusk bronił ustawy, twierdząc, że da ona państwu „narzędzia do kontroli nowego, nieuregulowanego rynku, na którym obecne są rosyjskie służby, rosyjska mafia i pranie pieniędzy”. Wypowiedź ta nawiązuje do obaw związanych z omijaniem sankcji nałożonych na Rosję po inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Rozporządzenie MiCA zawiera rozbudowane mechanizmy AML/CTF, mające zapobiegać wykorzystywaniu kryptoaktywów do finansowania przestępczości i obchodzenia sankcji.

Dlaczego Polska ponownie uruchamia ustawę o kryptowalutach zgodną z MiCA

Tyka zegar Unii Europejskiej

MiCA w pełni obowiązuje od grudnia 2024 roku. Firmy świadczące usługi krypto w UE muszą uzyskać licencję MiCA, by korzystać z tzw. paszportu europejskiego, umożliwiającego działalność w całej Unii. Okres przejściowy dla obecnych podmiotów obowiązuje do 1 lipca 2026 roku.

Polska jest obecnie jedynym krajem UE, który nie przyjął przepisów umożliwiających wdrożenie systemu licencjonowania MiCA na poziomie krajowym. Jeśli sytuacja się nie zmieni, polskie firmy kryptowalutowe mogą zostać wykluczone z jednolitego rynku.

Co dalej z Bill 2050

Rząd liczy, że los ustawy może się jeszcze odwrócić. Jak potwierdził rzecznik rządu Adam Szłapka, prezydent Karol Nawrocki otrzymał w Sejmie niejawny briefing służb bezpieczeństwa, dotyczący ryzyk dla państwa w przypadku braku wdrożenia przepisów wykonawczych do MiCA. Według strony rządowej prezydent ma obecnie „pełną wiedzę” na temat konsekwencji regulacyjnych i geopolitycznych, w tym zagrożeń związanych z praniem pieniędzy oraz omijaniem sankcji.

Równolegle w kręgach politycznych i rynkowych pojawiają się informacje o alternatywnym projekcie ustawy, również zgodnym z MiCA, który miałby złagodzić najbardziej krytykowane elementy — w szczególności zakres odpowiedzialności karnej menedżerów oraz koszty licencyjne dla mniejszych podmiotów. Na tym etapie nie przedstawiono jednak żadnego oficjalnego tekstu, a rząd nie potwierdził prac nad nową wersją.

Kluczowym czynnikiem pozostaje czas. Zgodnie z harmonogramem UE, okres przejściowy dla krajowych reżimów kończy się 1 lipca 2026 roku. Jeśli do tego momentu Polska nie przyjmie przepisów wdrażających MiCA, KNF nie będzie mogła wydawać licencji MiCA, a polskie firmy kryptowalutowe stracą możliwość działania w ramach unijnego paszportu. W praktyce oznaczałoby to odpływ podmiotów do innych jurysdykcji UE i marginalizację Polski na europejskim rynku krypto.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: ETF Bitcoin z napływami w grudniu 2025. Co z funduszami Etheru i Solany

Udostępnij to: