Polska planuje rozpocząć dostawy amerykańskiego skroplonego gazu (LNG) do Słowacji, które mają zastąpić rosyjskie surowce energetyczne. O tym pisze Noweinformacje.pl, powołując się na Reuters i Ukrinform. Decyzję ogłosili prezydenci obu państw — Peter Pellegrini i Karol Nawrocki — podczas wspólnej konferencji prasowej w Bratysławie 5 listopada 2025 roku.
„Słowacja znajduje się pod presją, by jak najszybciej zakończyć import gazu z Rosji. Omawiałem tę sprawę zarówno z prezydentem Nawrockim, jak i z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Z technicznego punktu widzenia to trudne, ale konieczne” – powiedział Peter Pellegrini, cytowany przez Ukrinform.
„Cieszę się z propozycji prezydenta Polski i działań rządu w Warszawie, które umożliwią dostawy przez interkonektor naszych systemów. To szansa na dywersyfikację dostaw i pełne wykorzystanie infrastruktury, w którą inwestowaliśmy wspólnie” – dodał. Prezydent Polski Karol Nawrocki poinformował, że Warszawa wkrótce stanie się regionalnym hubem LNG z USA.
„Polska ma terminal w Świnoujściu, a budowa pływającego terminala na Bałtyku jest na finiszu. Mamy interkonektor ze Słowacją, dlatego wspólnym celem krajów regionu powinna być całkowita niezależność od rosyjskiego gazu” – powiedział.
Infrastruktura i skala projektu
Według Reuters, Polska zwiększa import LNG z USA i modernizuje sieć przesyłową, by eksportować gaz do sąsiadów. Terminal w Świnoujściu działa na pełnych obrotach, a uruchomienie terminala FSRU w Zatoce Gdańskiej zaplanowano na 2026 rok. Interkonektor Polska–Słowacja, otwarty w 2022 roku, ma przepustowość 5,7 miliarda metrów sześciennych rocznie. To odpowiada ok. 85% rocznego zapotrzebowania Słowacji. Bratysława nadal importuje ponad połowę gazu z Rosji, ale dzięki nowemu porozumieniu możliwe jest całkowite odejście od rosyjskich dostaw do końca 2026 roku.
Znaczenie dla regionu i UE
Projekt wpisuje się w strategię REPowerEU, której celem jest pełna niezależność Unii Europejskiej od rosyjskich paliw kopalnych do 2027 roku.
W 2025 roku import LNG z USA do UE wzrósł o 42 procent w porównaniu z 2023 rokiem, a Polska i Holandia stały się głównymi punktami odbioru surowca. Zdaniem ekspertów cytowanych przez Reuters, współpraca między Warszawą a Bratysławą wzmacnia więzi transatlantyckie i ogranicza wpływy Moskwy w regionie.
„Europa Środkowa staje się kluczowym obszarem transformacji energetycznej. Polska, dzięki nowej infrastrukturze, nie tylko zapewnia sobie bezpieczeństwo, ale eksportuje je dalej — do Czech, Słowacji i Ukrainy” – ocenił analityk Energy Transition Institute, Marek Wysocki.
Analiza ekspercka
1. Polityczny wymiar decyzji
Nowe porozumienie oznacza przesunięcie punktu ciężkości w polityce energetycznej regionu. Słowacja przez dekady była uzależniona od rosyjskiego gazu, przesyłanego gazociągiem Braterstwo. Teraz po raz pierwszy otwiera się na alternatywne źródła z Zachodu. Dla Polski to nie tylko transakcja handlowa — to strategiczne wzmocnienie pozycji w Europie Środkowo-Wschodniej.
2. Konsekwencje dla Niemiec i Ukrainy
Wzmocnienie połączenia Polska–Słowacja ma także znaczenie dla Niemiec i Ukrainy. Berlin obserwuje rozwój infrastruktury LNG w Polsce jako element zabezpieczenia wspólnego rynku UE, a Kijów może w przyszłości korzystać z rewersu gazowego poprzez słowacką sieć.
3. Reakcje rynku
Analitycy rynku energii wskazują, że w krótkiej perspektywie ceny LNG pozostaną wyższe niż gazu rosyjskiego, lecz zyskuje przewagę stabilność dostaw i przewidywalność kontraktów długoterminowych z USA. Dla inwestorów i odbiorców oznacza to większą pewność oraz redukcję ryzyka geopolitycznego.
Pierwsze dostawy LNG dla Słowacji przez polski system przesyłowy mają rozpocząć się w pierwszym kwartale 2026 roku. Według Reuters, wolumen eksportu może sięgnąć 4–5 miliardów m³ rocznie, co pozwoli całkowicie zastąpić rosyjski gaz w słowackim bilansie energetycznym.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Minister Kierwiński o sprzedaży działki pod CPK: "Na sam koniec będzie to prosta sprawa korupcyjna".
