Rządząca Partia Pracy ogłosiła plany przeprowadzenia najbardziej znaczącej reformy brytyjskich regulacji dotyczących osób ubiegających się o azyl od lat. Nowa polityka ma stanowić odpowiedź na narastające nastroje antyimigracyjne w społeczeństwie oraz wyzwania rzucane przez prawicowe ugrupowania populistyczne. Komplet nowych regulacji, które mają zostać w pełni przedstawione w poniedziałek, jest częściowo wzorowany na podejściu Danii, znanej z jednych z najsurowszych zasad wobec uchodźców w Europie, donosi Noweinformacje.pl z powołaniem się na CNN.
Partia Pracy, ugrupowanie tradycyjnie centrolewicowe, coraz bardziej zaostrza swoje stanowisko w kwestii imigracji, zwłaszcza w obliczu rosnącej liczby nielegalnych przepraw przez kanał La Manche z Francji małymi łodziami. Ma to być sposób na przeciwdziałanie populistycznej partii Reform UK, która opowiada się za „zamrożeniem imigracji” i „powstrzymaniem łodzi”. Sekretarz spraw wewnętrznych Shabana Mahmood ma ogłosić m.in. koniec przyznawania uchodźcom stałej ochrony oraz cięcia w świadczeniach socjalnych, co ma uczynić Wielką Brytanię mniej atrakcyjną dla osób przybywających nielegalnie.
W nagraniu opublikowanym na platformie X, Mahmood zapowiedziała: „W poniedziałek ogłoszę najbardziej znaczące zmiany w naszym systemie azylowym we współczesnej historii”. Dodała również: „Musimy zredukować liczbę osób przybywających tu nielegalnie. Musimy wydalać więcej osób, które nie mają prawa tu przebywać. Zawsze będziemy krajem, który udziela schronienia uciekającym przed niebezpieczeństwem, ale musimy przywrócić porządek i kontrolę”.
Mahmood szczegółowo omówiła kluczowe zmiany planowane przez rząd w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika Sunday Times. Reformy obejmują zmuszenie osób przybywających nielegalnie do oczekiwania przez 20 lat, zanim będą mogły ubiegać się o stałe osiedlenie. Status uchodźcy ma być tymczasowy – wnioski będą rewidowane co 30 miesięcy, a osoby, których kraje zostaną uznane za bezpieczne, będą zmuszane do powrotu. Ci, którzy przybędą legalnie, będą musieli czekać 10 lat na stałe osiedlenie, co stanowi podwojenie obecnego okresu oczekiwania. Mahmood ostrzegła, że jeśli Wielka Brytania nie zajmie się problemem rosnącej liczby nielegalnych migrantów, naród stanie się „bardziej podzielony”. Stwierdziła w Sunday Times: „Widzę – i wiem, że moi koledzy też – że nielegalna migracja rozdziera nasz kraj. Naszym zadaniem jako rządu Partii Pracy jest zjednoczenie naszego kraju”.
Reforma ta stawia Partię Pracy pod presją ze wszystkich stron sceny politycznej. Lewica brytyjska jest zwykle zwolennikiem bardziej humanitarnej reakcji na imigrację, podczas gdy prawica opowiada się za jej redukcją i ostrzejszymi działaniami. Sama Mahmood, będąca córką imigrantów z pakistańskiej części Kaszmiru, może napotkać trudności w przekonaniu do tej polityki bardziej progresywnych członków własnej partii. Jednakże, to wzrost znaczenia populistycznej Reform UK, kierowanej przez Nigela Farage’a, narzucił warunki debaty, ścigając rząd Partii Pracy za jego niepowodzenia w kontrolowaniu nielegalnej imigracji. W międzyczasie gniew publiczny i marsze skrajnej prawicy narosły w różnych częściach kraju w związku z kwestiami mieszkalnictwa i funduszy publicznych dla uchodźców.
Poprzedni rząd Konserwatystów próbował rozwiązać problem, uchwalając kontrowersyjną ustawę zezwalającą na deportację osób ubiegających się o azyl do Rwandy, gdzie ich wnioski miałyby być rozpatrywane. Mahmood stwierdziła, że na tę umowę wydano 700 milionów funtów (920 milionów dolarów), a deportowano zaledwie cztery osoby, które na dodatek zgłosiły się dobrowolnie. Nowa polityka brytyjska czerpie inspirację z Danii i innych krajów europejskich, gdzie status uchodźcy jest tymczasowy, wsparcie jest warunkowe, a oczekiwana jest integracja. Urząd Home Office oświadczył, że „Wielka Brytania teraz dorówna tym standardom, a w niektórych obszarach je przewyższy”. Zgodnie z obecnym systemem, wprowadzonym przez poprzedni rząd Partii Pracy w 2005 roku, uchodźcy mogą ubiegać się o stałe prawo pobytu po pięciu latach, co daje im dostęp do funduszy publicznych i ewentualne obywatelstwo. W przeciwieństwie do tego, nowa ścieżka 20-letnia uczyniłaby brytyjską drogę do osiedlenia najdłuższą w Europie, wyprzedzając nawet ośmioletni proces duński. Dania jest znana ze swojej surowej polityki imigracyjnej od ponad dekady, co według Home Office doprowadziło do spadku liczby wniosków azylowych do najniższego poziomu od 40 lat i usunięcia 95% odrzuconych wnioskodawców. Brytyjska Rada ds. Uchodźców skrytykowała ogłoszenie nowej polityki.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Estonia przeznacza 3,5 mln euro na Starlink dla Ukrainy w ramach koalicji IT.


