Od połowy grudnia Odessa znajduje się pod bezprecedensową presją ze strony rosyjskich sił okupacyjnych, które uczyniły z największego ukraińskiego portu główny cel zmasowanych ataków kombinowanych. Wykorzystanie rakiet oraz dronów doprowadziło do najbardziej niszczycielskich skutków od czasu pełnowymiarowej inwazji, paraliżując infrastrukturę portową i energetyczną miasta. Mieszkańcy zmagają się z całkowitym brakiem prądu, ogrzewania i wody, co eksperci interpretują jako rosyjską odpowiedź na ataki wymierzone w jej „cień flotę” transportującą ropę w celu omijania sankcji. Podczas gdy inne metropolie zazwyczaj doświadczają przerw w ostrzale, Odessa pozostaje pod niemal nieustannym ogniem od wczesnych godzin porannych 12 grudnia, co spowodowało śmierć co najmniej dziewięciu osób. O tym pisze Noweinformacje.pl, powołując się na Ukraine 7 Days. Wiadomości z Ukrainy, Kijowa i świata 24/7.

Codzienność odesitów stała się walką o przetrwanie: obywatele zmuszeni są ładować telefony w „Punktach Niezłomności”, gotować posiłki na prowizorycznych kuchniach polowych i przechowywać żywność na parapetach okiennych. Dramatyczna sytuacja dotyka szczególnie osoby niesamodzielne, jak 64-letnia Tetiana Rybak, która z powodu problemów z poruszaniem się spędza naloty w łóżku na siódmym piętrze, nie mogąc dotrzeć do schronu. Długotrwała izolacja od podstawowych usług komunalnych wywołała pierwsze protesty społeczne, a narastające zmęczenie psychiczne pogłębia tragiczny wymiar świąt noworocznych. Poza kryzysem humanitarnym, ataki na port „Piwdenny” doprowadziły do katastrofy ekologicznej – wyciek oleju słonecznikowego do Morza Czarnego spowodował masowe śnięcie ptactwa i skażenie wybrzeża.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Muniek Staszczyk o kulisach rozstań w T.Love i duchowym wymiarze Bożego Narodzenia

Udostępnij to: