Metawersum stało się jednym z najczęściej omawianych trendów technologicznych ostatnich lat, łączącym rzeczywistość rozszerzoną (AR), wirtualną (VR) i blockchain. Wizja świata, w którym użytkownicy mogą kupować, sprzedawać i rozwijać cyfrowe nieruchomości, wydaje się fascynująca, ale też kontrowersyjna. Część ekspertów uważa, że to nowy internetowy Dziki Zachód, inni — że to początek rewolucji własności cyfrowej. Wirtualna ziemia stała się dobrem inwestycyjnym, którego wartość bywa porównywana z fizycznym rynkiem nieruchomości. W niektórych przypadkach ceny pojedynczych działek w metawersum przewyższają koszt prawdziwych mieszkań w dużych miastach. Jednak kto faktycznie zarabia na tej cyfrowej gorączce złota? Odpowiedź nie jest prosta, ale coraz bardziej przejrzysta — jak zaznacza redakcja Noweinformacje.pl.

Dlaczego wirtualna ziemia ma wartość

Wirtualna ziemia w metawersum nie istnieje fizycznie, ale ma wszystkie cechy realnego dobra — jest ograniczona, może być kupiona, sprzedana i rozwijana. Każda działka reprezentowana jest przez unikalny token NFT zapisany w blockchainie, co gwarantuje jej niepodrabialność i własność. W Decentraland istnieje dokładnie 90 601 parcel, które od momentu uruchomienia platformy w 2020 roku zaczęły zyskiwać na wartości. Podobnie The Sandbox oferuje ponad 166 000 działek, a ich ceny zależą od lokalizacji, aktywności użytkowników i prestiżu sąsiedztwa.

W 2021 roku średnia cena działki w The Sandbox wynosiła około 11 000 dolarów, lecz najdroższe parcele, zlokalizowane w pobliżu wirtualnych nieruchomości Snoop Dogga czy Atari, osiągały wartość nawet 450 000 dolarów. W Decentraland rekordowy zakup działki opiewał na 2,43 miliona dolarów, co udowadnia, że dla niektórych inwestorów świat cyfrowy stał się równie atrakcyjny jak fizyczny. Wartość tych nieruchomości zależy od popytu na dane metawersum i użyteczności parcel — czy są wykorzystywane do wydarzeń, sklepów, czy galerii sztuki.

Zjawisko to tłumaczy ekonomiczna zasada rzadkości: im mniej dostępnej przestrzeni i większy popyt, tym wyższa wartość. Badania naukowców z Uniwersytetu w Seulu potwierdzają, że ceny wirtualnej ziemi silnie korelują z cenami kryptowalut platformowych — współczynnik korelacji sięga 0,96. Oznacza to, że wahania kursów tokenów (np. MANA czy SAND) mają bezpośredni wpływ na wartość parcel. Tak jak w realnym świecie, znaczenie ma także „lokalizacja” — parcele w centrum, przy popularnych miejscach i eventach, osiągają nawet 10-krotnie wyższe ceny niż te na peryferiach.

Kto dziś faktycznie zarabia na metawersum

Wbrew powszechnym przekonaniom, największe zyski z wirtualnej ziemi nie trafiają do indywidualnych graczy, lecz do grup korporacyjnych i twórców infrastruktury. Na szczycie tej piramidy znajdują się firmy, które tworzą lub zarządzają samymi platformami metawersum. Przykładowo Animoca Brands, właściciel The Sandbox, osiągnęła w 2023 roku przychód ponad 400 milionów dolarów, z czego znaczna część pochodziła ze sprzedaży działek i opłat transakcyjnych.

Druga grupa to inwestorzy spekulacyjni — tzw. „metaflipersi”. Kupują oni ziemię w mało znanych regionach metawersum, licząc na wzrost jej wartości po przyciągnięciu nowych użytkowników lub marek. W praktyce przypomina to inwestowanie w działki w szybko rozwijających się dzielnicach miast. Kolejną kategorią są deweloperzy, którzy budują na swoich parcelach wirtualne galerie, biura czy sklepy. Przykładem może być firma Everyrealm (wcześniej Republic Realm), która zainwestowała ponad 4,3 miliona dolarów w rozwój kompleksu „Metajuku” w Decentralandzie, stylizowanego na słynną dzielnicę Tokio.

Na wirtualnej ziemi zarabiają również marki modowe, organizatorzy wydarzeń i twórcy NFT. Gucci, Adidas, Samsung czy Nike tworzą własne światy w metawersum, sprzedając cyfrowe ubrania i bilety na ekskluzywne eventy. Dodatkowo właściciele parcel wynajmują przestrzeń na reklamy i koncerty — średnia cena wynajmu powierzchni reklamowej w Decentralandzie waha się od 300 do 2000 dolarów miesięcznie.

Grupa podmiotówModel zarobkuPrzykłady
Twórcy platformSprzedaż parcel, opłaty, prowizjeAnimoca Brands, Improbable
Inwestorzy spekulacyjniKupno-sprzedaż parcelMetaEstate, indywidualni gracze
DeweloperzyBudowa przestrzeni komercyjnychEveryrealm, PropVR
Marki i reklamodawcyEventy, promocje, NFTGucci, Nike, Samsung
Twórcy NFTSprzedaż obiektów cyfrowychOpenSea, VoxEdit

Jak widać, najwięcej zarabiają ci, którzy nie tylko posiadają wirtualne grunty, ale potrafią nadać im funkcję i przyciągnąć użytkowników.

Jak można zarobić – praktyczne strategie dla inwestora

Wejście na rynek wirtualnej ziemi wymaga wiedzy i ostrożności. Przede wszystkim trzeba wybrać odpowiednią platformę. Największą płynność zapewniają Decentraland, The Sandbox i Somnium Space, lecz istnieją także tańsze alternatywy, takie jak Voxels czy NetVRk. Każda platforma ma inną tokenomikę — Decentraland działa na MANA, Sandbox na SAND, a Somnium Space na CUBE.

Kolejnym krokiem jest założenie portfela kryptowalutowego (np. MetaMask) i zakup odpowiedniego tokena. Następnie inwestor analizuje mapę parcel — lokalizacja ma ogromne znaczenie. Działki przy centrach wydarzeń lub w pobliżu znanych marek osiągają najwyższe zwroty z inwestycji. Gdy grunt zostanie kupiony jako NFT, można go rozwijać, wynajmować lub sprzedawać.

Najpopularniejsze strategie zarobkowania to:

  1. Flipping – szybki handel parcelami po wzroście cen.
  2. Wynajem przestrzeni – udostępnianie działki pod reklamy lub eventy.
  3. Rozwój komercyjny – budowa galerii, biur, sklepów, muzeów.
  4. Tworzenie treści i NFT – sprzedaż elementów dekoracyjnych i obiektów.
  5. Hosting wydarzeń – koncerty, spotkania, wykłady.
  6. Reklama – sprzedaż powierzchni reklamowej.
  7. Spekulacja długoterminowa – trzymanie parceli jako aktywa inwestycyjnego.

Według danych z platformy NonFungible, w latach 2021–2023 średni roczny zwrot z inwestycji w wirtualną ziemię wynosił 47%, lecz w okresach spadków kryptowalutowych straty mogły sięgać nawet 70%. To rynek o ogromnym potencjale, ale również o bardzo wysokim ryzyku.

Zagrożenia, które mogą zniszczyć Twoją inwestycję

Metawersum nie jest wolne od problemów. Po pierwsze, jest niezwykle zależne od koniunktury kryptowalut. Spadek wartości tokenów SAND czy MANA natychmiast wpływa na ceny działek. Po drugie, rynek jest narażony na bańki spekulacyjne — podobnie jak w nieruchomościach fizycznych, ale tu cykle są krótsze i gwałtowniejsze.

Drugim zagrożeniem jest ryzyko techniczne. Smart kontrakty mogą zawierać błędy, a platformy — paść ofiarą cyberataków. W 2022 roku kilku użytkowników Decentralandu straciło dostęp do swoich NFT po phishingowych atakach z fałszywych linków. Brak jasnych regulacji prawnych także stanowi poważny problem: prawo własności wirtualnej nie jest jednoznacznie zdefiniowane, a opodatkowanie zysków z parcel różni się w zależności od kraju.

Do tego dochodzi ryzyko płynności — na mniej popularnych platformach znalezienie kupca na działkę może trwać miesiącami. Dodatkowo, koszty transakcji na Ethereum bywają wysokie — tzw. opłaty „gas” sięgają nawet 50 dolarów za transakcję.

W 2024 roku głośnym przykładem oszustwa był projekt HyperVerse, który obiecywał codzienne zyski z wirtualnej ziemi, a w rzeczywistości okazał się piramidą finansową o wartości 1,89 miliarda USD. Pokazuje to, jak łatwo ulec złudzeniu „łatwego zarobku” w przestrzeni pozbawionej realnej regulacji.

Czy warto inwestować w metawersum w 2025 roku

Odpowiedź zależy od profilu inwestora. Dla osób, które mają doświadczenie w kryptowalutach i wysoką tolerancję ryzyka, metawersum może być szansą na duże zyski. Dla początkujących – raczej polem do nauki i eksperymentów. Kluczem jest analiza projektu, społeczności i długofalowych planów rozwoju platformy.

Firmy takie jak Meta (dawniej Facebook) czy Improbable inwestują miliardy w rozwój infrastruktury 3D i interoperacyjnych światów, co pokazuje, że trend nie zniknie z dnia na dzień. Jednocześnie, rosnące znaczenie sztucznej inteligencji może przyspieszyć rozwój realistycznych awatarów i dynamicznych środowisk. Jeśli połączymy to z blockchainem, metawersum może stać się nową ekonomią cyfrową, w której granice między światem rzeczywistym a wirtualnym zaczną się zacierać.

Dla wielu użytkowników kluczowe będzie nie samo „posiadanie” działki, lecz umiejętność jej wykorzystania — tak, by przynosiła stały dochód.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: P2P platformy w Polsce – jak chronić konto i unikać blokady

Udostępnij to: