Bitcoin w 2025 roku wielokrotnie ustanawiał rekordy, przyciągając uwagę inwestorów, którzy chcą kupować nie tylko Bitcoin, ale także Ethereum czy Dogecoin. Jednak Ken Fisher, założyciel Fisher Investments z majątkiem szacowanym na 11 mld dolarów, w swojej kolumnie dla The Telegraph radzi przed zakupem zadać sobie kluczowe pytanie: „Dlaczego w ogóle chcę posiadać kryptowalutę?”, informuje Noweinformacje.pl z powołaniem na The Telegraph.
Ekstremalna zmienność rynku
Fisher podkreśla, że kryptowaluty charakteryzują się wyjątkową zmiennością. Z jego doświadczenia wynika, że większość inwestorów kupuje aktywa w momentach szczytu, ulegając strachowi przed utratą okazji, a sprzedaje w czasie spadków, co prowadzi do strat. Dlatego wskazuje trzy kluczowe aspekty, które mogą pomóc ocenić sens posiadania cyfrowych aktywów.
Polityka i regulacje na świecie
Wzrost wartości kryptowalut często tłumaczy się oczekiwaniem łagodniejszego podejścia regulatorów w USA, ale zmiany zachodzą globalnie. W Wielkiej Brytanii kanclerz skarbu Rachel Reeves przedstawiła plan, który zrówna regulacje kryptowalut z tradycyjnymi finansami, wprowadza jasne zasady i wzmacnia walkę z oszustwami. W Hongkongu liczba firm działających w sektorze krypto wzrosła pięciokrotnie i przekroczyła 1100. Szwajcaria od 2021 roku korzysta z nowej podstawy prawnej wspierającej rozwój startupów, a Japonia przygotowuje reformę, która może obniżyć podatki i otworzyć drogę do uruchomienia pierwszego japońskiego bitcoin-ETF.
Kryptowaluta a inflacja
Zwolennicy kryptowalut twierdzą, że chronią one przed inflacją, ponieważ liczba bitcoinów jest ograniczona do 21 milionów, a część monet jest bezpowrotnie utracona. Jednak fakty pokazują coś innego. W 2022 roku wartość bitcoina spadła o 64% właśnie wtedy, gdy inflacja w Wielkiej Brytanii osiągnęła 11%, a w USA ponad 9%. To oznacza, że kryptowaluta nie przeszła jedynego poważnego testu na odporność wobec inflacji.
Przyczyny niestabilności cen
Według Fishera wahania cen wynikają z tego, że kryptowaluty nie mają fundamentów ekonomicznych: nie generują zysków, nie mają zastosowań przemysłowych, a ich wartość kształtuje się na podstawie nastrojów inwestorów i zmian popytu. Do tego dochodzi wysoki poziom przestępczości – w Wielkiej Brytanii zapadły wyroki za oszustwa na miliony funtów, a na świecie miały miejsce głośne afery, m.in. atak na giełdę Bybit w lutym czy skandal OmegaPro. Nawet stablecoiny, które powinny być stabilne dzięki powiązaniu z walutami fiducjarnymi, nie zawsze spełniają swoją rolę. Dodatkowo różnice w podejściu regulatorów – np. w Wielkiej Brytanii inne zasady dla stablecoinów zagranicznych i krajowych – mogą prowadzić do chaosu rynkowego.
Wnioski dla inwestorów
Komentarz Kena Fishera pokazuje, że inwestycje w kryptowaluty pozostają bardzo ryzykowne i wymagają chłodnej kalkulacji. Globalne inicjatywy regulacyjne nie eliminują ryzyka oszustw ani gwałtownych wahań cen. Doświadczenia ostatnich lat udowodniły, że bitcoin nie gwarantuje ochrony przed inflacją, a czasem wręcz zwiększa straty. Nawet stablecoiny nie są w pełni wiarygodne, a ich regulacje bywają sprzeczne. Dlatego przed podjęciem decyzji o zakupie cyfrowych aktywów inwestorzy powinni dokładnie analizować ryzyka, pamiętając o ostrzeżeniach ekspertów.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Jakie tokeny mogą wzrosnąć do 2026 roku? Pełny przegląd z prognozami




