Jolanta Lange, znana działaczka społeczna i prezeska Fundacji im. Stefana Batorego, od lat wzbudza żywe dyskusje w środowisku politycznym i medialnym w Polsce. Jej działalność koncentruje się na promocji demokracji, praw człowieka i społeczeństwa obywatelskiego. W przeszłości była wielokrotnie nagradzana za swoje działania na rzecz tolerancji i walki z mową nienawiści. Niemniej jednak, jej biografia i aktywność publiczna budziły także krytykę, szczególnie ze strony środowisk konserwatywnych.

W najnowszej publikacji portalu noweinformacje.pl pojawiły się nowe doniesienia dotyczące roli Lange w projekcie finansowanym z funduszy Unii Europejskiej, co wywołało falę komentarzy w mediach społecznościowych i ogólnopolskich redakcjach.

Obecna sytuacja: co się wydarzyło

31 lipca 2025 roku do wiadomości publicznej trafił raport Najwyższej Izby Kontroli, wskazujący na możliwe nieprawidłowości w rozliczeniu grantu, którego beneficjentem była organizacja kierowana przez Jolantę Lange. Kontrolerzy wykazali potencjalne przekroczenia w zakresie kosztów administracyjnych oraz niejasne kryteria doboru partnerów projektowych.

Sama Lange odniosła się do tych zarzutów w krótkim oświadczeniu, zapowiadając pełną współpracę z organami kontrolnymi i wyrażając przekonanie o transparentności działań swojej fundacji. „Zawsze działałam w zgodzie z obowiązującym prawem. Fundacja przedstawi komplet dokumentów w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości” – napisała w opublikowanym dziś komunikacie.

Reakcje: społeczeństwo, politycy, eksperci

Reakcje rządowe i opozycyjne

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej nie odniosło się jeszcze bezpośrednio do raportu, jednak rzecznik resortu zapowiedział przeprowadzenie własnego audytu wewnętrznego w ramach programów wspierających NGO-sy. Z kolei politycy opozycyjni, w tym posłowie Koalicji Obywatelskiej, wyrazili obawy o możliwe „polowanie na aktywistów”, sugerując polityczne podłoże kontroli.

Głos społeczeństwa i mediów

W mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja – jedni bronią Lange, przypominając jej wieloletnią działalność prodemokratyczną, inni wskazują na konieczność pełnej przejrzystości w wydatkowaniu publicznych środków.

Eksperci z organizacji watchdogowych, takich jak Sieć Obywatelska Watchdog Polska, zaapelowali o zachowanie bezstronności i oparcie się na faktach, a nie domysłach. Ich zdaniem, kluczowe będzie opublikowanie pełnych wyników audytu oraz zaproszenie niezależnych ekspertów do ich analizy.

Co dalej? Możliwe scenariusze

W najbliższych tygodniach oczekuje się publikacji pełnej wersji raportu NIK oraz możliwych konsekwencji administracyjnych wobec fundacji. Jeśli zarzuty się potwierdzą, organizacja Lange może zostać zobowiązana do zwrotu części środków unijnych, a sama działaczka może zostać wezwana do złożenia wyjaśnień przed komisją sejmową ds. finansowania organizacji pozarządowych.

Jednocześnie nie można wykluczyć, że cała sprawa wpłynie na napięcia między rządem a środowiskiem organizacji społecznych, szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Wiek emerytalny komorników podniesiony do 70 lat. Nowe prawo podpisane przez prezydenta

Udostępnij to: