Zbigniew Boniek to bez wątpienia najbardziej rozpoznawalna postać w historii polskiej piłki nożnej ostatnich dekad. Były reprezentant Polski, wicemistrz olimpijski z 1976 roku, gwiazda Juventusu i AS Romy, a później biznesmen i działacz sportowy, od 2012 do 2021 roku pełnił funkcję prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). W tym okresie podejmował decyzje, które wpłynęły zarówno na kształt reprezentacji Polski, jak i na rozwój lig krajowych, finansów oraz wizerunku futbolu. Boniek był postacią charyzmatyczną i często kontrowersyjną, jego styl komunikacji wyróżniał się bezpośredniością. „Nigdy nie udaję kogoś, kim nie jestem. Piłka nożna to gra, w której trzeba mówić wprost” – podkreślał w wywiadach. Jego dziedzictwo to połączenie sukcesów, reform i błędów, które wciąż budzą emocje, podaje Noweinformacje.pl.
Reforma ligi i systemu szkolenia
Najważniejszą zmianą wprowadzoną przez Bońka była reforma Ekstraklasy. W 2013 roku wprowadzono system ESA37 – liga po rundzie zasadniczej była dzielona na dwie grupy. Boniek bronił tego rozwiązania: „Chciałem, żeby każdy mecz miał stawkę, żeby nie było nudnych kolejek w połowie sezonu”. Reforma zwiększyła atrakcyjność medialną rozgrywek, choć część klubów narzekała na zbyt skomplikowany system.
Drugim filarem jego działań było szkolenie młodzieży. To właśnie za jego rządów powstała Akademia Młodych Orłów i rozwinięto turniej „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”. Boniek podkreślał: „Bez inwestycji w dzieci i młodzież nie zbudujemy reprezentacji Polski na lata. Trzeba myśleć w perspektywie dekad, a nie tylko najbliższych eliminacji”. PZPN przeznaczał rocznie kilkadziesiąt milionów złotych na programy szkoleniowe, a polscy trenerzy mogli wyjeżdżać na staże do klubów Serie A i Bundesligi.
Najważniejsze elementy reformy szkolenia Bońka:
- powstanie ogólnopolskiej sieci szkółek piłkarskich,
- dofinansowanie trenerów i klubów pracujących z młodzieżą,
- promocja centralnych turniejów dziecięcych,
- staże i szkolenia w najlepszych ligach Europy,
- modernizacja bazy treningowej w Białej Podlaskiej.
Wybór selekcjonerów reprezentacji Polski
Decyzje dotyczące selekcjonerów były najczęściej komentowanymi ruchami Bońka jako prezesa PZPN. Już w 2013 roku zatrudnił Adama Nawałkę, który poprowadził Polskę do ćwierćfinału Euro 2016 i awansu na Mundial 2018. Boniek mówił: „Adam miał dyscyplinę, wizję i potrafił stworzyć drużynę. To był trener, który odblokował potencjał naszych zawodników”.
Kolejnym szkoleniowcem był Jerzy Brzęczek. Jego praca była krytykowana, a reprezentacja nie prezentowała stylu gry oczekiwanego przez kibiców. „Brzęczek nie miał łatwego zadania, ale wierzyłem, że potrzebuje czasu. Niestety, presja mediów była ogromna” – oceniał Boniek.
Największą kontrowersję wywołało zatrudnienie Paulo Sousy w styczniu 2021 roku. Portugalczyk opuścił drużynę tuż przed barażami do Mistrzostw Świata. „Sousa mnie zawiódł. Zostawił reprezentację w najgorszym momencie” – przyznał Boniek. To właśnie ten wybór wielu ekspertów uważa za największy błąd jego kadencji.
Selekcjonerzy za kadencji Bońka:
- Waldemar Fornalik (2012–2013),
- Adam Nawałka (2013–2018),
- Jerzy Brzęczek (2018–2021),
- Paulo Sousa (2021).
Finanse i sponsoring w PZPN
Pod względem finansowym PZPN za czasów Bońka osiągnął rekordowe wyniki. W 2019 roku przychody federacji przekroczyły 300 mln zł, a bilans był dodatni. Boniek podkreślał, że jako prezes nie pobierał wynagrodzenia, co było ewenementem na tle innych federacji. „Robiłem to z pasji i poczucia obowiązku wobec polskiej piłki” – mówił.
Dzięki skutecznym negocjacjom PZPN pozyskał strategicznych sponsorów – Nike, Orlen i Lotos. Kontrakty te dawały federacji kilkanaście milionów złotych rocznie. Związek rozwijał marketing reprezentacji, zainwestował w aplikację „Łączy nas piłka” i profesjonalne kanały social media. Reprezentacja Polski stała się marką rozpoznawalną nie tylko w kraju, ale i w Europie.
Przykłady sponsorów i ich wkład finansowy:
| Sponsor | Okres współpracy | Szacowany wkład roczny |
|---|---|---|
| Nike | 2014–2022 | ok. 20 mln zł |
| Orlen | od 2019 | ok. 10–15 mln zł |
| Lotos | 2015–2021 | ok. 12 mln zł |
Kontrowersje i krytyka decyzji
Choć Boniek był chwalony na arenie międzynarodowej, w Polsce często musiał mierzyć się z krytyką. Reforma ESA37 miała tylu zwolenników, co przeciwników. Zarzucano mu również brak długofalowej strategii w szkoleniu sędziów. Sam odpowiadał: „Nie boję się krytyki, bo w futbolu każdy ma swoje zdanie. Ale piłka to nie polityka – tu trzeba działać szybko”.
Najwięcej emocji wywoływały jego ostre wypowiedzi w mediach społecznościowych i w wywiadach. W 2025 roku, już jako były prezes PZPN i wiceprezydent UEFA, skomentował wybory w związku: „Pozycja Kuleszy jest słaba. Widziałem go dzisiaj – wyglądał na przestraszonego”. Jego słowa cytowały wszystkie największe portale sportowe. Boniek nie bał się mówić także o stanie reprezentacji: „Mamy dobrych zawodników, ale brakuje nam obrazu, który odbuduje zaufanie kibiców”.
Najczęstsze zarzuty wobec Bońka:
- brak długofalowej wizji dla ligi,
- kontrowersyjna reforma ESA37,
- błędne postawienie na Paulo Sousę,
- brak dużych reform w środowisku sędziowskim,
- nadmierna koncentracja na marketingu i wizerunku.
Co dalej z Zbigniewem Bońkiem
Po 2021 roku Boniek nie zniknął ze świata futbolu. Został honorowym prezesem PZPN, członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA, a w 2021 roku wiceprezydentem UEFA. Jego wynagrodzenie w tej roli sięga nawet 100 tys. zł miesięcznie. „To ogromna odpowiedzialność, ale też możliwość realnego wpływu na rozwój futbolu w Europie” – mówił w rozmowie z włoską „La Gazzetta dello Sport”.
W Polsce nadal komentuje bieżące wydarzenia i doradza klubom. Eksperci uważają, że w przyszłości mógłby wrócić w roli doradcy lub polityka sportowego. On sam zaznacza: „Nie planuję powrotu na stanowisko prezesa PZPN. Ale zawsze będę służył polskiej piłce swoją wiedzą i doświadczeniem”.

Potencjalne kierunki działalności Bońka:
- dalsza praca w strukturach UEFA,
- aktywność jako komentator i ekspert,
- doradztwo w polskich klubach,
- wsparcie dla projektów szkoleniowych,
- działalność biznesowa związana ze sportem.
Dziedzictwo Bońka jest złożone. Z jednej strony doprowadził reprezentację Polski do największych sukcesów od dekad, zorganizował w kraju prestiżowe turnieje FIFA i UEFA, a PZPN stał się organizacją stabilną finansowo. Z drugiej strony, jego decyzje selekcjonerskie, reforma ESA37 czy brak rewolucji w sędziowaniu są wciąż krytykowane. Boniek podkreśla jednak, że działał zawsze w dobrej wierze: „Nie jestem idealny, ale nigdy nie brakowało mi odwagi, by podejmować trudne decyzje”.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Jak Polacy ćwiczą w XXI wieku. Trendy fitness w Polsce: od siłowni po cyfrowe treningi
