Białoruś uwolniła 52 więźniów różnych narodowości po apelu prezydenta USA Donalda Trumpa, potwierdziła ambasada Stanów Zjednoczonych w Wilnie. Zwolnieni opuścili kraj wraz z amerykańską delegacją, która prowadziła negocjacje w tej sprawie i udali się na Litwę. Prezydent Aleksander Łukaszenko, bliski sojusznik Władimira Putina, zgodził się na ten krok po bezpośrednim wezwaniu ze strony Trumpa, który wcześniej określał zatrzymanych mianem „zakładników”. W zamian Waszyngton złagodził sankcje wobec narodowych linii lotniczych „Belavia”, umożliwiając im obsługę i zakup części zamiennych do samolotów, w tym Boeingów. Była to największa jednorazowa amnestia więźniów w czasie rządów Łukaszenki, który stara się naprawić relacje ze Stanami Zjednoczonymi po latach izolacji i sankcji , poinformowało Noweinformacje.pl z powołaniem na Reuters.
Łączna liczba zwolnionych była jednak znacznie mniejsza niż oczekiwane przez stronę amerykańską 1 300–1 400 osób. Nie jest jasne, czy wśród nich znaleźli się najbardziej znani przeciwnicy reżimu, w tym laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2022 roku, obrońca praw człowieka Alaksandr Bialacki. Prezydent Litwy Gitanas Nausėda określił wydarzenie mianem „wielkiego sukcesu dyplomatycznego dla Stanów Zjednoczonych i dla nas wszystkich”, podkreślając, że byli więźniowie przekroczyli już granicę Litwy, państwa członkowskiego NATO i UE. Agencja państwowa BelTA sprecyzowała, że w grupie znalazło się 14 cudzoziemców pochodzących z Litwy, Łotwy, Polski, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec.
John Coale, prawnik stojący na czele amerykańskiej delegacji, przekazał Łukaszence list od Trumpa podpisany jedynie „Donald”. Według jego słów taki podpis był „rzadkim aktem osobistej przyjaźni”. Coale ujawnił również, że Trump zapowiedział chęć ponownego otwarcia ambasady USA w Mińsku. Sam Łukaszenko zadeklarował gotowość do rozważenia „globalnej umowy” i pochwalił amerykańskiego przywódcę za wysiłki w kierunku pokoju na Ukrainie.
Mimo tego gestu, Łukaszenko utrzymuje, że na Białorusi nie ma więźniów politycznych, a osoby przebywające za kratami są „przestępcami, którzy sami wybrali swój los”. Organizacje praw człowieka ostrzegają jednak, że reżim nadal dokonuje nowych aresztowań, a zwolnienia wykorzystywane są jako instrument nacisku wobec Zachodu.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Rosyjskie drony nad Polską 11 września 2025: eskalacja zagrożenia dla NATO i Europy






