Atlético Madryt w końcu przełamało klątwę wyjazdowych meczów. W starciu Betis – Atlético Madrid drużyna Diego Simeone odniosła pewne zwycięstwo, które może oznaczać punkt zwrotny w sezonie. Argentyński szkoleniowiec, często krytykowany za zbyt defensywny styl, pokazał, że potrafi połączyć walkę, dyscyplinę i nową energię. O sprawie informuje Noweinformacje.pl, powołując się na hiszpańskie media sportowe.

Spotkanie na stadionie La Cartuja rozpoczęło się od mocnego akcentu gości. Już na początku meczu Giuliano Simeone, syn trenera, wykorzystał zamieszanie w polu karnym Betisu i dał drużynie prowadzenie. Od pierwszych minut Atlético dominowało w środku pola dzięki tercetowi Koke – Baena – Barrios, a pressing „Rojiblancos” nie pozwalał gospodarzom złapać rytmu.

Zespół Manuela Pellegriniego próbował przejąć inicjatywę po kwadransie, ale jego ofensywa była bezradna wobec zwartej obrony Atléti. Krótkie momenty przewagi Betisu kończyły się niecelnymi strzałami lub skutecznymi interwencjami Jana Oblaka, który znów potwierdził, że jest jednym z najlepszych bramkarzy La Ligi.

Przełom nastąpił jeszcze przed przerwą. Po szybkim kontrataku Álex Baena otrzymał podanie od Juliána Álvareza i precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Stadion w Sewilli zamarł – Atlético wyglądało jak drużyna z najlepszych lat „Cholismo”.

W drugiej połowie Pellegrini próbował odwrócić losy meczu, wprowadzając Giovaniego Lo Celso i Bakambu, jednak Atlético umiejętnie kontrolowało tempo gry. Griezmann i Sörloth, wprowadzeni z ławki, dali drużynie świeżość i spokój w końcówce. Oblak znów błysnął, broniąc groźne uderzenia Lo Celso i Bakambu.

Po końcowym gwizdku Diego Simeone nie krył emocji. „Musieliśmy na nowo nauczyć się cierpieć. Ten mecz był jak nowy początek” – powiedział szkoleniowiec. Hiszpańska prasa podkreśla, że to zwycięstwo może odmienić mentalność zespołu i ustawić Atlético na właściwym torze przed kolejnymi spotkaniami w Lidze Mistrzów.

Szczególne uznanie otrzymał Giuliano Simeone, 22-letni napastnik wychowany w akademii Atléti, który wrócił po wypożyczeniu do Alavés. Dla wielu kibiców jego waleczność symbolizuje powrót do „prawdziwego ducha Simeone” – gry na granicy bólu, z pasją i determinacją.

Dzięki zwycięstwu Atlético wraca do czołówki La Ligi i pokazuje, że pod wodzą Simeone nadal potrafi wygrywać nie tylko sercem, ale też taktyką.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Cracovia w Ekstraklasie 2025: Jak wygląda sezon bez Wielkich Derbów

Udostępnij to: