Nowo mianowany ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Thomas Rose, ostrzega, że Europa ma poważne problemy, a ich rozwiązanie znajduje się w Polsce. W rozmowie z Onetem, amerykański przedsiębiorca i komentator polityczny, który objął placówkę w Warszawie w listopadzie 2025 roku, wezwał Europę do pójścia za przykładem Warszawy i potraktowania sprawy bezpieczeństwa poważnie. Ambasador Thomas Rose podkreśla, że nie chodzi tylko o retorykę i ustne zobowiązania, ale o rzeczywiste i widoczne wzmocnienie europejskiej architektury bezpieczeństwa. Według niego, obecna sytuacja, w której wojna toczy się tuż za granicą, a cały sprzęt wojskowy przechodzi przez Polskę do Ukrainy, stanowi ogromną szansę strategiczną dla Polski. Amerykanie mocno inwestują w Polskę z własnego interesu, a nie w ramach aktu dobroczynności, informuje Noweinformacje.pl z powołaniem na Onet.

Ambasador Rose argumentuje, że Polska stoi przed największą strategiczną szansą od setek lat, by zabezpieczyć swoją przyszłość, wykorzystując swoje relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Podkreśla on, że Polska ma wyjątkową pozycję, ciesząc się całkowitym zaufaniem zarówno Waszyngtonu, jak i Brukseli. Uznaje Polskę za wzór dla sojuszników, ponieważ Warszawa spełniła, a nawet przekroczyła, oczekiwania sojuszu, przeznaczając na obronność większy procent swojego produktu krajowego brutto niż same Stany Zjednoczone.

Amerykańscy decydenci, w tym prezydent Trump, są zdeterminowani, by skupić się na wzmocnieniu europejskiego sojuszu. Ma to na celu zapewnienie, by Europa posiadała niezbędne zasoby i zdolności do samodzielnego stawienia czoła własnym wyzwaniom, co z kolei umożliwi USA skoncentrowanie się na swoim największym wyzwaniu geostrategicznym, jakim są Chiny. Ambasador Rose zauważył, że Unia Europejska, której PKB jest kilkanaście razy większe niż Rosji, nie może dłużej oczekiwać, że Ameryka będzie w każdym miejscu głównym graczem.

Thomas Rose stanowczo skomentował również kwestię redukcji wojsk USA w Rumunii, twierdząc, że takie ruchy oddziałów nie mają negatywnego wpływu na zaangażowanie NATO. Amerykański ambasador podkreślił, że Departament Wojny przeprowadza obecnie przegląd sił zbrojnych i chociaż prezydent Trump nie zamierza zmniejszać amerykańskiej obecności w Polsce, to ostateczne decyzje dotyczące zwiększenia liczby żołnierzy nie należą do niego, lecz do Białego Domu i Departamentu Wojny.

Mówiąc o NATO, ambasador odrzucił obawy wynikające z projektu ustawy wzywającej USA do wycofania się z sojuszu, złożonego przez republikańskiego kongresmena Thomasa Massie. Rose uznał Massiego za postać marginalną, a całą inicjatywę za "całkowicie bez sensu". Ambasador oświadczył, że USA nie zmniejszają swojego zaangażowania w NATO, jednak sojusz może zostać uratowany tylko wtedy, gdy wszyscy partnerzy, tak jak Polska, wypełnią swoje zobowiązania obronne.

Thomas Rose skrytykował powolne tempo działań Europy, podkreślając, że "nie możemy dłużej czekać", ponieważ wyzwanie ze strony Chin rośnie z każdym dniem. Podkreślił on, że siła produkcyjna Chin w budowie statków jest 230 razy większa niż amerykańska, a ponadto kontrolują oni kluczowe łańcuchy dostaw. Upadek Europy nie jest w interesie Waszyngtonu, ale Stary Kontynent jest w dołku, a Stany Zjednoczone nie mogą chcieć silniejszej i bezpieczniejszej Europy bardziej niż sama Europa.

Odnosząc się do pozytywnej reakcji Rosji na nową strategię bezpieczeństwa USA, która miała zaniepokoić Polskę, ambasador zbył te obawy pytaniem: "Kogo obchodzi, co myśli Rosja?". Zaznaczył, że Kreml od trzech i pół roku nie jest w stanie podbić Ukrainy. Odmówił jednak złożenia obietnicy, że po zakończeniu wojny USA nie powrócą do "business as usual" z Moskwą, tłumacząc, że nie będzie uprzedzał decyzji Białego Domu i prezydenta Trumpa.

Ambasador Rose podkreślił, że wewnętrzna polityka, w tym różnice zdań między polskim prezydentem a rządem, to problem Polaków, a nie Ameryki. Zapewnił o pełnym zaufaniu do polskiej demokracji i o dobrych relacjach USA zarówno z rządem, jak i z prezydentem.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Mityng Barbary w Warszawie: Utrudnienia w ruchu drogowym 13 grudnia

Udostępnij to: