Polska armia odebrała we wrześniu 2025 roku trzecią partię nowoczesnych czołgów M1A2 SEPv3 Abrams – 38 sztuk. To element dużego kontraktu o wartości 4,8 miliarda dolarów, zawartego w 2022 roku. Dzięki niemu Polska staje się największym zagranicznym użytkownikiem Abramsów na świecie i jedynym w NATO. Nowe dostawy pozwalają stopniowo wycofywać starsze Leopardy 2 i T-72, które trafiają do Ukrainy. Kontrakt obejmuje łącznie 366 M1A2 SEPv3 oraz 116 starszych M1A1, co daje ponad 480 maszyn w polskim arsenale. To inwestycja, która zmienia równowagę sił w Europie Środkowo-Wschodniej, jak podaje Noweinformacje.pl.
Ile Abramsów ma Polska
Polska ma dziś ponad 480 Abramsów, co czyni ją absolutnym liderem w Europie. Pierwsze dostawy dotyczyły 116 używanych M1A1, które służą głównie w celach szkoleniowych. Od 2025 roku docierają do kraju nowoczesne M1A2 SEPv3 – maszyny w pełni kompatybilne z armią amerykańską. Według harmonogramu wszystkie 366 Abramsów SEPv3 zostanie dostarczone do 2026 roku. To sprawi, że Wojsko Polskie będzie dysponować najpotężniejszą flotą czołgów w regionie.
Dlaczego to ważne: Polska wyprzedziła Niemcy, którzy mają około 320 Leopardów 2, oraz Francję z około 200 Leclercami. Daje to Warszawie wyjątkową pozycję w NATO i status głównego operatora wojsk pancernych na wschodniej flance.
Podsumowanie liczby Abramsów w Polsce:
- 116 M1A1 (używane, dostarczone 2023–2024),
- 366 M1A2 SEPv3 (nowe, dostawy 2025–2026),
- razem ponad 480 Abramsów.

Czy M1A2 to najlepszy czołg świata
M1A2 SEPv3 to jeden z najbardziej zaawansowanych czołgów bojowych świata. Wyposażony jest w wzmocniony pancerz, nowoczesną elektronikę i systemy obrony aktywnej. Współpracuje z sieciocentrycznymi systemami NATO, co pozwala mu pełnić rolę w nowoczesnym polu walki. Jego armata kal. 120 mm korzysta z nowej amunicji M829A4 zdolnej do przebijania najcięższego pancerza.
Niektórzy eksperci twierdzą jednak, że Abrams nie jest najlepszy w każdym aspekcie. Waży aż 73 tony i zużywa około 400 litrów paliwa na 100 km, co utrudnia mobilność. W Ukrainie pojawiły się problemy z kondensacją i elektroniką, a także podatność na ataki dronów. Dlatego w rankingach analitycznych często zestawia się go z innymi czołgami:
Porównanie Abramsa z konkurentami:
| Model czołgu | Masa | Siła ognia | Pancerz | Mobilność | Uwagi |
|---|---|---|---|---|---|
| M1A2 SEPv3 Abrams | 73 t | Bardzo wysoka | Bardzo wysoki | Średnia | USA, bardzo drogi w utrzymaniu |
| Leopard 2A7 | 64 t | Wysoka | Wysoki | Dobra | Niemcy, szeroko używany w NATO |
| K2 Black Panther | 55 t | Wysoka | Wysoki | Bardzo dobra | Korea Płd., produkcja K2PL w Polsce |
| Merkava IV | 65 t | Wysoka | Bardzo wysoki | Średnia | Izrael, specjalizacja w ochronie załogi |
| Challenger 3 | 66 t | Bardzo wysoka | Wysoki | Średnia | Wielka Brytania, nowy standard 2030+ |
Jaki jest najnowszy czołg w Polsce
Najnowocześniejszym czołgiem w Polsce jest M1A2 SEPv3 Abrams, dostarczany od 2023 roku. To maszyna, która przewyższa wcześniejsze wersje dzięki lepszemu systemowi dystrybucji energii, wzmocnionemu pancerzowi i nowoczesnym systemom walki elektronicznej. Stanowi on fundament modernizacji polskich wojsk pancernych.
Równocześnie Polska wprowadza do służby koreańskie K2 Black Panther, które będą lokalnie produkowane jako K2PL. To lżejszy, bardziej mobilny czołg, dostosowany do europejskich warunków. W połączeniu z Abramsami Polska stanie się jedynym krajem NATO, który dysponuje równolegle dwoma najnowocześniejszymi konstrukcjami. To znacząco podnosi wartość bojową i elastyczność polskiej armii
Jaki czołg zastąpi Abramsa
Abramsy będą służyć Polsce przez wiele lat, ale MON już analizuje możliwe następstwa. Najbliższy krok to modernizacja do wersji M1A2 SEPv4, nad którą pracuje armia USA. Ulepszenia obejmą nowe sensory, systemy ochrony aktywnej i jeszcze większą automatyzację.
Długoterminowo Polska może jednak wybrać inne rozwiązanie. Najczęściej wymienia się K2PL, który ma być rozwijany i produkowany w Polsce, co pozwoli uniezależnić się od importu z USA. Alternatywą pozostaje europejski projekt MGCS (Main Ground Combat System), rozwijany przez Niemcy i Francję, którego wprowadzenie planowane jest na lata 2035–2040. Polska nie wyklucza udziału w tym projekcie, aby utrzymać interoperacyjność w Europie.
Abramsy a Ukraina
Dzięki szybkim zakupom Polska mogła wycofać ze służby przestarzałe T-72 i PT-91, przekazując je Ukrainie. Według szacunków Kijów otrzymał z Polski około 350 T-72, które dziś stanowią podstawę ukraińskiej floty pancernej. Abramsy dostarczone bezpośrednio przez USA wypadły gorzej – do czerwca 2025 roku Ukraina straciła 87% tych maszyn, głównie wskutek ataków dronów i pocisków przeciwpancernych. To pokazuje, że nawet najnowocześniejszy czołg ma ograniczenia, jeśli nie ma pełnego wsparcia logistycznego i obrony.
Koszty i logistyka Abramsów w Polsce
Eksploatacja Abramsów to ogromne wyzwanie finansowe. Jeden czołg kosztuje w utrzymaniu rocznie setki tysięcy dolarów. Konieczne jest budowanie nowych magazynów paliwa JP-8, baz serwisowych i zaplecza części zamiennych. Polska musi również wyszkolić kilkaset nowych załóg oraz personel techniczny.
Najważniejsze wyzwania dla Polski:
- bardzo wysokie zużycie paliwa (do 400 l/100 km),
- potrzeba nowych mostów i infrastruktury,
- szkolenie załóg w USA i w ośrodku w Biedrusku,
- zabezpieczenie łańcucha dostaw części zamiennych,
- koszty serwisowe szacowane na miliardy złotych w ciągu dekady.
Rola Abramsów w NATO
Dzięki Abramsom Polska nie tylko wzmacnia własne siły, ale i całą wschodnią flankę NATO. Jako największy operator Abramsów poza USA, Polska staje się kluczowym partnerem w zakresie szkoleń i logistyki. Warszawa może w przyszłości szkolić także sojuszników, którzy kupią ten sprzęt. To zwiększa znaczenie Polski politycznie i militarnie, a także podnosi jej rolę w odstraszaniu Rosji.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Rosyjski robot bojowy Courier zmienia oblicze wojny i wspiera oddziały szturmowe
