Warner Bros. od miesięcy zaskakuje konkurencję serią hitów, mimo że rynek kinowy nadal nie wrócił do formy sprzed pandemii. Sprzedaż biletów w Ameryce Północnej utrzymuje się o 23 proc. poniżej poziomu z 2019 roku, a nawet superbohaterowie nie gwarantują już sukcesu. Studio jednak konsekwentnie notuje zwycięstwa – niezależnie od gatunku, budżetu czy obsady, informuje Noweinformacje.pl powołując się na nytimes.

Ryzykowny projekt z ogromnym budżetem

„One Battle After Another”, wyreżyserowany przez Paula Thomasa Andersona, to film, który według branżowych reguł nie powinien już funkcjonować w kinach. Trwa 2 godziny i 50 minut, łączy dramat, komedię absurdu i kino akcji, a jego produkcja kosztowała co najmniej 130 mln dolarów plus 70 mln na marketing. Ani Anderson, ani jego gwiazdy – Leonardo DiCaprio, Sean Penn, Benicio Del Toro czy Regina Hall – nie są aktywni w mediach społecznościowych. Dodatkowo film porusza tematy polityczne, takie jak imigracja czy supremacja biała, które mogą dzielić widownię.

Aby odnieść sukces finansowy, film musi zebrać co najmniej 300 mln dolarów na całym świecie. Dla porównania, najbardziej kasowy film Andersona „Aż poleje się krew” z 2007 roku zarobił 76 mln dolarów. Na otwarcie w USA i Kanadzie analitycy prognozują jedynie 20–25 mln dolarów wpływów.

Nowe strategie marketingowe Warner Bros.

Warner zawdzięcza swoje ostatnie sukcesy odważnej zmianie strategii. Od stycznia dział marketingu prowadzą Dana Nussbaum, Christian Davin i John Stanford. Stworzyli oni cyfrowy „war room”, działający 24/7, który monitoruje reakcje widzów w internecie. Kluczową rolę odgrywają influencerzy, a każda kampania ma być szyta na miarę. Obok klasycznych spotów telewizyjnych i reklam w serwisach streamingowych pojawiają się nietypowe pomysły, jak integracja z grą „Fortnite” czy spoty z udziałem gwiazd sportu, m.in. Peytona Manninga.

Studio wykorzystuje też tradycyjne narzędzia: przedpremierowe pokazy w Los Angeles, Nowym Jorku, Londynie i Meksyku mają budować marketing szeptany. Według Warnera to właśnie „word of mouth” jest największą siłą tego filmu. Poparcia udzielili również uznani twórcy – Steven Spielberg, Alejandro González Iñárritu i Martin Scorsese – co ma wzmocnić prestiż produkcji i jej szanse na Oscara.

Eloisa Sanchez/Getty Images

Walka o uwagę widzów

Jednocześnie zdobycie widowni staje się coraz trudniejsze. Według raportu National Research Group w 2024 roku tylko 62 filmy osiągnęły poziom świadomości powyżej 50 proc. wśród widzów – to blisko rekordowe minimum. Koszty promocji rosną, a przebić się do masowej publiczności jest coraz ciężej. Kampanie na TikToku potrafią kosztować więcej niż 30-sekundowy spot podczas meczu NFL.

Warner odpowiada elastycznością. Po negatywnej reakcji fanów na pierwszy zwiastun „Minecrafta” szybko powstała druga wersja z autoironicznym „Take Two”. W przypadku filmu „Sinners” studio zachęciło influencerów do tworzenia własnych treści na bazie scen z produkcji. A gdy w sieci pojawiło się nielegalne nagranie z widowni, na którym ludzie rzucali popcornem, zamiast je usuwać – Warner pozwolił materiałowi stać się viralem.

W kampanii „One Battle After Another” szczególny nacisk położono na relację ojca i córki oraz humorystyczne aspekty, w tym postać DiCaprio jako starzejącego się rewolucjonisty w szlafroku. Ostatni spot, emitowany m.in. podczas Monday Night Football, pokazywał zabawną rozmowę telefoniczną bohatera z Peytonem Manningiem.

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Budżet 2026: rekordowe 919 mld zł wydatków, gigantyczny deficyt i miliardy na 800 plus

Udostępnij to: