Południowokoreański koncern Korea Hydro & Nuclear Power (KHNP) potwierdził wycofanie się z Polski. Decyzja, ogłoszona przez prezesa Whanga Dzu Ho podczas posiedzenia komisji ds. przemysłu w Seulu, kończy kilkuletnie przygotowania do budowy dwóch reaktorów jądrowych w Koninie-Pątnowie. Prezes KHNP przyznał, że zmiana rządu w Warszawie miała kluczowe znaczenie, ponieważ nowe władze nie były zainteresowane współpracą z państwowymi spółkami przy projektach atomowych. „Polska zrezygnowała z tych planów, dlatego KHNP opuszcza rynek” – podkreślił Whang. O wydarzeniu poinformował serwis Noweinformacje.pl, powołując się na Chosun Biz.
Niezrealizowane plany w Koninie-Pątnowie
KHNP prowadziło intensywne rozmowy z PGE Polską Grupą Energetyczną oraz ZE PAK na temat budowy dwóch nowych bloków jądrowych w Koninie-Pątnowie. Elektrownia miała być strategicznym elementem polskiej transformacji energetycznej i stanowić uzupełnienie dla planowanej inwestycji w Lubiatowie-Kopalinie. Według założeń, projekt miał rozpocząć się w latach 30. XXI wieku i docelowo zapewnić Polsce stabilne źródło energii w oparciu o nowoczesne reaktory APR1400. Dla koreańskiej spółki był to kluczowy rynek w Europie Środkowej, otwierający drogę do kolejnych inwestycji. Mimo oficjalnego wycofania się z Polski, biuro KHNP wciąż działa, co sugeruje, że firma nie zamknęła jeszcze wszystkich procedur administracyjnych.
Ugoda z Westinghouse i jej skutki
Decyzja KHNP o opuszczeniu Polski była ściśle związana z ugodą zawartą w styczniu z amerykańskim koncernem Westinghouse. Spór dotyczył własności intelektualnej i licencji na reaktory APR1000 i APR1400. Westinghouse oskarżał KHNP o naruszenie warunków umowy przy projektach eksportowych. „Nie mogę powiedzieć, że ugoda była sprawiedliwa” – przyznał prezes Whang, odmawiając jednak ujawnienia szczegółów ze względu na klauzulę poufności. Według południowokoreańskich mediów, kompromis pozwolił KHNP zdobyć kontrakt w Czechach, ale jednocześnie zamknął jej dostęp do Ameryki Północnej, Wielkiej Brytanii, Ukrainy i większości Europy aż na 50 lat. To oznacza ogromne ograniczenie dla firmy, która przez ostatnie lata budowała pozycję globalnego gracza w energetyce jądrowej.
Krytyka i reakcje w Korei Południowej
Ugoda z Westinghouse spotkała się z ostrą krytyką w południowokoreańskim parlamencie. Deputowani określili ją jako „upokarzającą” i zarzucili KHNP utratę pozycji lidera w branży jądrowej. W opinii części ekspertów, spółka zbyt szybko uległa presji amerykańskiego partnera i oddała dostęp do kluczowych rynków. Prezes KHNP przyznał, że sytuacja jest trudna, ale zaznaczył, że firma musi przestrzegać podpisanych zobowiązań. Jednocześnie rząd Korei Południowej nakazał Ministerstwu Handlu, Przemysłu i Energii przeprowadzenie kontroli, czy porozumienie zostało zawarte z należytą starannością. Sprawa stała się elementem debaty publicznej w kraju, gdzie energetyka atomowa jest jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego.
Kim jest KHNP i jakie ma znaczenie na świecie
Korea Hydro & Nuclear Power to największy operator elektrowni atomowych w Korei Południowej i jeden z kluczowych graczy globalnej energetyki. Firma powstała w 2001 roku w wyniku restrukturyzacji Korea Electric Power Corporation (KEPCO). Od lat rozwija własne technologie – m.in. reaktory APR1400 i APR1000 – które były wdrażane w Azji, Europie i na Bliskim Wschodzie. KHNP realizowało spektakularne kontrakty, m.in. budowę elektrowni w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, oraz brało udział w przetargach w Szwecji i Czechach. Spółka była postrzegana jako poważna konkurencja dla zachodnich firm, w tym Westinghouse i francuskiego EDF. Wycofanie się z Polski to zatem nie tylko problem lokalny, ale i sygnał, że równowaga sił na rynku atomowym ulega zmianie.
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami z Polski i ze świata: codziennie czytaj przydatne i aktualne informacje, takie jak ta: Chiny: rakieta Lijian-1 wynosi na orbitę siedem satelitów i obniża koszty
